Cena wiedzy

Możemy się uczyć. Nawet do pewnego wieku mamy taki obowiązek. Możemy studiować dowolny kierunek. Dzięki bibliotekom, internetowi, możliwościom komunikacji z ludźmi z całego świata mamy ogromny dostęp do wiedzy. Możemy tę wiedzę poszerzać, wysnuwać własne teorie, mówić o nich otwarcie. Nie zawsze tak było i nawet teraz nie wszytko jest takie idealne. Wiedza, nauka, nowe odkrycia mogły mieć bardzo wysoką cenę... Nawet teraz...

Książki:   Stephen Hawking "Krótka historia czasu" oraz "Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje" i e-booki: Iwona Gajda "Hologramowy Świat I" i "Hologramowy Świat II"

Nadmiar przytłacza 

Każdy, kto studiuje, przede wszystkim nauki ścisłe miał szansę się przekonać, że cała wiedza, którą  zdobył we wcześniejszych latach nauki to właściwie nic. A nawet studia dają nam poznać tylko mały zalążek danej dziedziny. W pewnym momencie uświadamiamy sobie, jak mało wiemy, ile musimy poświęcić, bo zrozumieć w ogóle to, co zostało już odkryte. A potem dowiadujemy się, że tak naprawdę jako rozwinięta technologicznie ludzkość nadal nie wiemy nic o, chociażby wszechświecie. Klasyk, który to uświadamia. 

Książki:   Stephen Hawking "Krótka historia czasu" oraz "Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje"

Stephen Hawking "Krótka historia czasu"

Każdy z nas czasem zadaje sobie ważne pytanie, dlaczego tu jesteśmy. Wszechświat — tak niewiele  o nim wiemy. Jak powstał i co się z nim stanie? W dziejach ludzkości zawsze na te pytania pojawiała się jakaś odpowiedź. Najprostsze dawały religie. Nauka wraz ze swym rozwojem doszukuje się prawdy. Kiedy już pojawia się jakaś teoria, inne badanie sprawia, że ta odpowiedź jest równie zabawna, jak twierdzenie, że płaska Ziemia leży na żółwiu.
Hawking znany fizyk, który zasłynął z badań między innymi nad czarnymi dziurami, daje nam tę niewielką książeczkę, która będzie streszczeniem naszej wiedzy i niewiedzy. Krótka historia czasu faktycznie jest krótka. Nie ma nawet 200 stron. Znajdziemy tu jednak przedstawione najważniejsze teorie i badania nad powstaniem i budową wszechświata. Przemierzymy kosmos, dalej niż jesteśmy w stanie w jakikolwiek sposób dotrzeć i zostają nam tylko obliczenia. Zajrzymy głębiej na cząsteczki, z których zbudowane jest wszytko. Także my.
Książka nie jest łatwa. Mimo iż wiedza w niej zawarta jest streszczona i napisana w miarę prostym językiem, to jednak nieco przytłacza. Sama tematyka dla nieobeznanych jest ciężka do objaśnienia. Mimo to warto po ten tytuł sięgnąć. Otwiera oczy na to, jak mali jesteśmy w tym, co nas otacza. A jednocześnie jak niesamowite jest to, że w ogóle tu jesteśmy.
Warto zadawać sobie pytania o przeszłość i losy wszechświata. Jak wyglądał wcześniej, co było przed Wielkim Wybuchem, jak będzie zmieniał się dalej? Jak to się stało, że właśnie tutaj mamy warunki do życia i do poznawania tych wszystkich niezwykłości? Jesteśmy niczym, a jednocześnie jesteśmy wyjątkowi. Czy poza nami jest ktoś jeszcze? Czym jest tak naprawdę czas? Zerkniemy też trochę na fascynujący temat czarnych dziur. Przyjrzymy się ludziom, których badania zmieniły postrzeganie wszystkiego, co nas otacza.

Stephen Hawking "Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje"

Trochę ciężko mi ocenić tę książeczkę, praktycznie podobnej objętości. Jeśli chodzi o wiedzę, jest tu bardzo dużo powtórzeń z "Krótkiej historii czasu". Między esejami też zdarzają się powtórki niektórych wiadomości, ale sam autor zaznaczył, że ciężko było tego uniknąć. Jednak wydaje mi się, że tutaj wiedza ta jest przystępnej przekazana. Łatwiej mi było pojąć niektóre rzeczy. Część informacji została uzupełniona. Najciekawszy jest chyba tytułowy esej, gdzie przyjrzymy się dokładniej jednym z głównych obiektów badan autora, jakimi są czarne dziury.

Książka też pozwala dowiedzieć się również trochę o samym Hawkingu. Poznamy jego życie, dzieciństwo, fascynacje fizyką, a także przebieg choroby. Nie ma tu dużej ilości szczegółów, po prostu tyle ile autor sam chciał przekazać. Myślę, że to w zupełności wystarczy. Ciekawym dodatkiem jest wywiad zamieszczony na końcu. W którym poznamy trochę muzycznych upodobań fizyka.

Książka podobnie jak historia czasu otwiera oczy na to, ile odkryć dokonaliśmy, a ile jeszcze przed nami. Wszechświat skrywa wiele tajemnic, które dają pole do popisu pisarzom sci-fi, ale to prawda jest najbardziej fascynująca, choć droga do jej odkrycia może być żmudna, monotonna i pełna nieustannych potknięć i pomyłek.

Sam Hawking wzbudza podziw nie tylko tym, że mimo choroby (stwardnienie zanikowe boczne uniemożliwiało mu poruszanie się, stracił też głos) nadal prowadził badania. Jak sam stwierdził, choroba mu w tym nie przeszkadzała i miał szczęście, że właśnie nauka była jego pasją. Utrudnione miał jednak przekazywanie tej wiedzy, a mimo to chciał dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. Przy pomocy tłumacza a później syntezatora mowy nadal wygłaszał wykłady. Pisał książki za pomocą specjalnego sprzętu. Chciał trafić przede wszystkim do ludzi niezajmujących się fizyka, by oni także odkryli prawdy rządzące naszym wszechświatem.

 

Dwa e-booki Iwona Gajda "Hologramowy Świat I" i "Hologramowy Świat II"
 

Tyle już wiemy, tyle osiągnęliśmy, a nadal nie potrafimy stworzyć dobrego świata 

 

Latamy w kosmos i nadal prowadzimy wojny, jedni żyją w bogactwie, inni wciąż walczą o kawałek chleba. Możemy porozumiewać się na odległość, a bliskość coraz bardziej nas przeraża. Chcemy coraz więcej, nie dostrzegając tego, co już mamy.  Wiemy, że Ziemia to nasz dom a nieustannie ją niszczymy.

 

Iwona Gajda "Hologramowy Świat I"

 

Iwona Gajda zabiera nas w niezwykłą intelektualną podróż. Książka wielowątkowa, można powiedzieć dosłownie wielowymiarowa, bo przechodzimy w niej przez różne wymiary. Uczy, zachwyca, ale też momentami przytłacza i w całości wydała mi się zbyt chaotyczna
Główna bohaterka — można powiedzieć sama pisarka (choć nie wiadomo, kim w tej powieści dokładnie jest i wydaje się, że ona sama szuka odpowiedzi na to pytanie), ma możliwość rozmowy z hologramowymi ludźmi. Naukowcy różnych dziedzin, filozofowie, znane osoby z historii wchodzą do jej świata prawdopodobnie z pomocą komputera. Następnie to ona rozpoczyna podróż do ich światów. Przekazują jej swoją wiedzę, od tej powszechnie znanej, po różnorodne teorie. Wszystko to by dowiedzieć się, czym jest świat, człowiek, jaki jest sens jego istnienia
Dialogi, które prowadzi bohaterka, dotyczą trudnych tematów, ale są napisane prostym językiem. Dociekliwe rozmowy, pełne pytań i żądań ciągłych wyjaśnień pozwalają przeciętnemu czytelnikowi zrozumieć wiele ciekawych teorii. 
Poznajemy nasz wszechświat, wspólnie z bohaterami zastanawiamy się, w jaki sposób powstał i jak może się skończyć. Uświadamiamy sobie, iż mimo ciągłych badań i poszerzania wiedzy, tak mało wiemy.
Autorka skupia się na zagrożeniach, jakie czyhają na planetę i jej mieszkańców. Zwraca uwagę, że przyczyną wielu z nich jest człowiek i jednocześnie to właśnie tylko my ludzie możemy coś z tym zrobić. Krytykuje nieumiejętność podejmowania rozsądnych decyzji, zbytnie skupianie się na tym, co nieistotne. Mimo iż książka jest dziełem wyobraźni autorki, pokazuje prawdę o człowieku. Często tę bardzo niewygodną. Wszytko, po to, by ostrzec nas przed tym, do czego zmierzamy. 
Momentami książka jest jak powieść sci-fi. Podróżujemy w czasie, poznając różne momenty w historii niektórych krajów i ludów. Przenosimy się w przyszłość, by poznać możliwy los czekający ludzkość. Zwiedzamy organizm człowieka, patrząc, jak powstaje idealna jednostka. Stajemy się cząsteczką energii, poszukując samych siebie.
Plusem tej książki jest na pewno spora dawka wiedzy w łatwo przyswajalnej formie. Jednak łączenie tutaj fizyki, biologii, filozofii, historii tworzy też trochę chaosu. Wydaje się, że książka jest jednocześnie o wszystkim i o niczym. Zostawia nas trochę z niedosytem, trochę z mętlikiem w głowie, trochę z poczuciem niepewności dokąd to właściwie wszystko miało prowadzić. Nie mamy tu też tylko skupienia na nauce, ale odpływanie w różne teorie i książka staje się bardziej filozoficzno-duchowa, choć na początku trzymała się bardziej ścisłości. 
Książka wprowadza momentami także w bardzo pesymistyczny nastrój. Nie nazwę jednak tego jej minusem. Świadomość ile zła było i jest w człowieku, to temat, którego nie wolno pomijać. Sama bohaterka walczy z tym i nie zgadza się na świat, jaki dane jest jej odkrywać, ale niewiele może zrobić. Przez to staje się nam bliska. Każdy z nas doświadczył bezradności na wady świata, które nieustannie nas otaczają. 
Książkę polecam osobom, które lubią odpłynąć w filozoficzne rozważania. Które zastanawiają się nad sensem życia i chcą coś sobie poukładać. Choć po przeczeniu pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. 
Sama doceniam nietuzinkową formę, choć wolałabym, żeby miała w sobie mniej chaosu w niektórych miejscach. Momentami ilość historycznych przykładów już się dłużyła. Fabuła niby była, a jednak głównie skupiała się na dialogach i samą bohaterkę też niezbyt mogliśmy poznać. 
 

Iwona Gajda "Hologramowy Świat II"

  

Druga część Hologramowego Świata to kolejna niezwykła podróż. Tym razem jednak w głównej mierze duchowa, ale też historyczna. Utrzymana w podobnym stylu, lecz nie jest kontynuacją fabularną poprzedniej książki. Mamy tu nową bohaterkę tym razem nie samą autorkę, ale postać przedstawioną jako Elizabeth. Na pierwszy plan wychodzi również jej ego jako osobny byt, który momentami przebywa nawet poza człowiekiem. 
Książka, choć jest fabularna ciężko tu mówić o prawdziwej fabule. Choć na początku śledzimy losy bohaterki w czasie podróży samolotem, im dalej tym podróż nabiera bardziej duchowego znaczenia. Mamy tutaj spojrzenie na fragmenty ludzkiej historii w różnych rejonach świata, a w tym wszystkim głównie wgląd na ciemniejszą stronę społeczeństwa, ale także w głąb siebie. 
Drugą część czytało mi się dużo trudniej. Mamy tutaj co prawda dużo ciekawostek dotyczących losów ludzkich w różnych rejonach czasu i przestrzeni. Śledzimy tutaj między innymi historię rozwoju Singapuru, oglądamy trudną historię niewolnictwa, czy też wiary ludzi w bóstwa. Ukazane są trudne tematy, ludzkie cierpienie, krzywda, którą człowiek człowiekowi wyrządza na przestrzeni lat. Autorka skupia się na naszych ograniczeniach. Ukazuje, jak sami stajemy się niewolnikami naszego ego. Pokazuje zarówno dobre, jak i te najgorsze elementy wiary. Widzimy plusy, ale także bardzo wiele minusów rozwoju technologicznego. Zostaje nam przedstawiona wizja świata poddanego całkowitej kontroli. Wszytko, to jest ciekawe, ale ukazane bardzo chaotycznie. Częste przeskoki w miejsca i czas bohaterki, opisy skupiające się bardziej na duchowych aspektach wprowadzają czytelnika w zagubienie. Wiele fragmentów może być różnie interpretowanych i właśnie od interpretacji dużo zależy, ile z tej książki wyciągniemy. Czasem ciężko się połapać, w których momentach podawane są fakty, a w których fikcja literacka, bądź mamienie czytelnika, by naprowadzić go na jakąś myśl. 
Nasza bohaterka poznaje, czym jest jej ego, jaźń, intuicja oraz myśli. Ta duchowa strona podróży tylko momentami jednak była moim zdaniem ciekawie opisana. Sporą część książki jednak męczyłam się, próbując poskładać coś w tym chaosie. Czasem dochodziłam do wniosku, że nie wiadomo właściwie, do czego zmierza całość. 
Myślę więc, że książka nie jest dla każdego. Na pewno po raz kolejny autorka ukazała, że ma dużą wiedzę na różnorodne tematy. Za co można docenić naukową wartość książki, jednak za dużo różnorodności w jednym tytule. Na pewno nie spodoba się osobie, która będzie się tu doszukiwała fabuły i poukładanej historii. Za to może się w niej odnaleźć ktoś, kto lubi pofilozofować, często zadaje sobie pytania o człowieczeństwo. Książka pozwala zastanowić się nad sobą, czym w życiu się kierujemy, czy nie jesteśmy niewolnikami własnych myśli, przekonań, własnego ego. Przede wszystkim jest to książka dla osób, które nie szukają oczywistych i prostych odpowiedzi. 
 
Oba e-booki otrzymałam z Klubu Recenzenta nakanapie.pl
 
Okładka filmu Oppenheimer i anime O ruchach Ziemi (Chi. Chikyuu no Undou ni Tsuite)

Nowe odkrycie może zostać źle wykorzystane

Oprócz lekarstw na różne choroby i wynalazków pomagających nam w codziennym życiu ciągle powstają nowoczesne rodzaje broni, techniki manipulacji. Rozwija się sztuczna inteligencja, która z jednej strony jest pomocnym narzędziem, z drugiej daje duże możliwości osobom chcącym postępować niewłaściwie. Czy warto ją rozwijać jeszcze bardziej? Przed takimi dylematami ludzkość staje ciągle. Rozwoju już jednak nie powstrzymamy, ani konsekwencji...

Oppenheimer

Film o ojcu bomby atomowej spotkał się z dużym rozgłosem. Oczywiście społeczeństwo podzieliło się na tych poważnych idących na trzy godzinny film biograficzny i na tych, co woleli poznać tysiąc odcieni różu na Barbie. Ja właściwie olałam oba te filmy, choć jakąś tam ciekawość wynikająca z rozgłosu właśnie była. Po dłuższym czasie dałam się namówić na obejrzenie Oppenheimera właśnie.

Przez pierwszą część filmu przyznam szczerze, trochę się męczyłam i gubiłam. Nie jest to tytuł dla kogoś, kto wcześniej w ogóle nie interesował się tematem. Tak od połowy mniej więcej zaczęłam bardziej ogarniać i nawet mnie wciągnęło. Jednak i tak stwierdzam, że mimo świetnego wykonania (czemu nie zaprzeczę) film był stanowczo za długi.

Nie spodziewajcie się tu akcji i wybuchów, raczej trudną prawdę, rozmowy polityczne i jeden z największych dylematów moralnych...

 

Odmienne przekonania dzielą ludzi 

Kiedy nowy pogląd nie zgadza się z powszechnie przyjętą opinią, narażeni jesteśmy na hejt i dyskryminację. Nie w każdej dziedzinie nauki jest jedna prawda, do której musimy dążyć. A nawet tam, nim do niej dojdziemy, musimy wysnuwać teorie. Czasem kontrowersyjne. Na szczęście już nie skończymy za to na stosie, co najwyżej spłoniemy w ogniu nienawistnych spojrzeń. 

 O ruchach Ziemi (Chi. Chikyuu no Undou ni Tsuite)

Przez jakiś czas myślałam, że napiszę opinię o tym anime, nie dokończywszy go. Przerwałam w połowie i czułam, że nie dam rady i to nie dlatego że było złe. Uważam, że anime jest jednym z lepszych, poruszających ważne kwestie i obrazujących trudności, z jakimi mierzyli się ludzie dążący do poznania wiedzy wbrew kościołowi. Niektórzy mówią, że to anime o Koperniku. No nie do końca, choć zabawnie ogląda się akcje dziejącą się w Polsce, słysząc polskie nazwiska z japońskim akcentem. Już ze względu na polskie właśnie motywy jest warte polecania. Co więc sprawiło, że anime chciałam porzucić? W głównej mierze jest to historia inkwizycji kościelnej walczącej z pojawiającą się teorią heliocentryzmu. Walka z herezją przez okrutne tortury, bohaterowie, z którymi się zżywasz, a później patrzysz na ich cierpienie, a czasem i śmierć. Wszystko przez przekonania i z jednej i z drugiej strony, które bywają silniejsze od moralności, od strachu, od chęci bycia dobrym człowiekiem. To wszystko sprawia, że anime jest świetne, ale także trudne i przytłaczające. Na pewno nie nada się na poprawę humoru. W końcu obejrzałam całość. Na szczęście dalej było już mniej trudnych do zniesienia motywów, choć ponury klimat zachował się do końca. Ponury, ale jednocześnie piękny. Wystarczy spojrzeć na przedstawione w animacji niebo...

 

Pytanka na dziś: 

1. Która dziedzina nauki wydaje Ci się najciekawsza?
2. Książki popularnonaukowe, czy internet? Skąd czerpiesz wiedzę na interesujące Cię tematy?
3. Kiedy ostatni raz patrzyłeś/aś w gwiazdy? 
4. Świat byłby lepszy, gdyby...

Książki: R.A. Ciężka "Seksta" i Szeptyma. Napis: Tutaj również znajdziecie: filozoficzne rozważania, mrok ludzkich serc i częste spoglądanie w niebo, choć w o wiele lżejszej formie ;)

R.A. Ciężka Seksta i Szeptyma 

 

Komentarze

  1. Bardziej coś dla pasjonatów niż dla przeciętnego czytelnika, a już na pewno nie dla kogoś kto ceni sobie lekturę lekką, łatwą i przyjemną 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fakt, jak chcesz coś lżejszego, to polecam moje książki xD.

      Usuń
  2. Wooooooooooooooooooohooooo! Komentuję jako pierwszy. Chyba nigdy wcześniej u Ciebie na blogu mi się to nie zdarzyło 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooo z tej okazji dostałam aż trzy komentarze :D

      Usuń
    2. A ja mam ostatnio jakąś psychiczną blokadę blogową, nawet nie chce mi się tu zaglądać, ale pewnie przejdzie

      Usuń
  3. 1. Sam nie wiem...
    2.Zdecydowanie internet.
    3.Wczoraj
    4.Gdyby ludzie byli lepsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4. Szkoda, że na to raczej nie ma szans :/

      Usuń
    2. Obawiam się, że mogą być już tylko gorsi 🙄

      Usuń
    3. Pocieszmy się tym, że nie wszyscy

      Usuń
    4. Na szczęście ci źli nadal są w mniejszości i oby tak pozostało... 🙄

      Usuń
    5. No tak zwłaszcza tych skrajnie złych ludzi jest zaledwie garstka, tylko za dużo zamieszania robią

      Usuń
    6. Przykład choćby takiego Putina pokazuje, że nawet jeden zły człowiek wystarczy by wyrządzić krzywdę milionom... 🙄 Niestety każdy wiek ma swoich diabłów.

      Usuń
    7. No właśnie niestety, najgorzej jak taki człowiek ma za dużą władzę

      Usuń
    8. I nic do stracenia, bo i tak stoi nad grobem ze względu na wiek.

      Usuń
    9. Taki to jeszcze zdąży narobić zamieszania. A tylu dobrych ludzi tak szybko odchodzi :(

      Usuń
  4. 1. Medycyna.
    2. Książki popularnonaukowe.
    3. W mieście nie widać gwiazd...
    4. Świat byłby lepszy, gdyby nie było myśliwych, rzeźni, dręczycieli zwierząt, niszczycieli przyrody, wędkarzy, rybaków i idiotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Bardzo ważna dziedzina :)
      2. Coraz mniej ludzi je wybiera, internet wygodniejszy, ale też coraz więcej fałszywych informacji można w nim znaleźć
      3. Ale poza miasto zawsze można się wybrać :)
      4. Niestety zwierzęta bardzo przez nasz gatunek cierpią :(

      Usuń
  5. Krótką historie czasu Hawkinga miałem i mi kolega ukradł. Powiedział, ze ją zabiera i po ptakach. Holograficzne mnie nie zachęcają.

    1. Fizyka kwantowa
    2. Próbuje w locie znalezc jakies ciekawe rzeczy. Mam wybiórczą pamięć i słabo przyswajam wiedze.
    3. W duzym miescie sie nie da patrzec na gwiazdy.
    4. Gdybym mial dobra pamiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walcz o swoją własność
      Dobro świata zależy od Twojej pamięci? :) No, chyba że Twojego indywidualnego świata, to się w sumie zgadzam. Też chciałabym mieć lepszą :).
      A poza miasto zawsze warto się wybrać, pogapić na gwiazdy.

      Usuń
  6. 1. Nie wiem. Ciężko powiedzieć. Jest wiele ciekawych tematów. Może coś z technologii.
    2. Internet. Zdecydowanie.
    3. Nie tak dawno temu. Jak wracałam z pracy i szłam do domu 😁
    4. Świat byłby lepszy, gdyby... Gdyby nie ludzie. To oni psują cały świat. Nasz gatunek chyba lubi autodestrukcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4. Na to pytanie chyba większość odpowiada podobnie. Niby każdy to widzi, a ciągle jesteśmy, jacy jesteśmy. To smutne.

      Usuń
  7. Zależy. Głównie wiedzę czerpię z książek, ale też aktualnie gdzieś tam interesuję się samorozwojem ;) A co do gwiazd - jak nie ma chmur na niebie, to prawie każdej nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samorozwój jest ważny, choć można się też w tej tematyce zatracić i właściwie nic nie osiągnąć. Sama się na tym łapałam. Dobrze mieć dobry widok na gwiazdy <3

      Usuń
  8. teraz na chwilę, bo jutro wypad, a potem powrót Magicznym...
    dorzuciłbym "Kwantechizm" Andrzeja Dragana pierwszą rakietę fizyki kwantowej i to nie na dzielni, tylko na całej naszej kulce brudu... do tej pory pojmowałem ten temat tylko po pyku z wapka, a teraz jakoś pojmuję i bez...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, jeszcze pytania:
      1.neksjalistyka...
      2.remisowo ze wskazaniem ostatnio na net...
      3.c'mon, gwiazdy mam a la longue od kilku lat, bo jestem już ze wsi, co widać, słychać i czuć...
      4.gdyby zalegalizowano MJ...
      p.jzns :)

      Usuń
    2. Dawno nie jechałam magicznym, życzę bezproblemowej podróży :D. Jak dorwę, to zerknę na ten tytuł. Oczywiście nie obiecuję, bo stosiki u mnie zawsze za duże. Podobnie jak lista polecajek na przyszłość ;p
      Coś czułam, że u Ciebie czwarta odpowiedź taka będzie :D

      Usuń
    3. już po Magicznym zabiegu... jechałem tym najstarszym składem... i teraz tak: opóźniony wyjazd z Krakowa o 40 minut to pan pikuś... potem był długi postój w Kędzierzynie, a ja miałem deja vu... bo panowie znowu walczyli ze zdefektowanymi drzwiami, tak ponad godzinkę... czyli dokładnie to samo, co podczas mojego debiutu w tym wehikule...

      Usuń
    4. Ten pociąg to zawsze przygoda xD. Aż zatęskniłam, może trzeba się wybrać do Jeleniej albo Krakowa :P

      Usuń
  9. Wiedza zdecydowanie ma swoją cenę i jak wszystko na tym świecie ewoluuje. Patrzymy w gwiazdy, latamy w kosmos, a tak naprawdę nie poznaliśmy jeszcze dobrze Ziemi, po której chodzimy. A podobno " jak na górze, tak na dole"...

    1. Psychotronika-parapsychologia-noetyka
    2. Zewsząd, a więc i z sieci, i z książek.
    3. Wczoraj, ale widziałam jedynie satelity.
    4. Świat byłby lepszy, gdyby jedne gatunki nie musiały zjadać innych, by przeżyć, tak jak rośliny swobodnie rosnąć, rozwijać się, owocować, cieszyć się wodą i słońcem.

    Ciekawe książki zaproponowałaś, a co do S. Hawkinga to też jakoś nie mogłam przez niego przebrnąć, choć od tego rodzaju literatury raczej nie stronię ;) . Pozdrawiam. Wszelkiej pomyślności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...
      4. Piękna wizja, choć pewnie w tym wypadku po prostu bylibyśmy wszyscy roślinami.
      Hawkinga ogółem polecam bardziej, ale fakt trudniej się go czyta.

      Usuń
  10. Dzisiaj tematy typowo dla mojego faceta. :)
    A świat byłby lepszy gdyby coś takiego jak homo sapiens sapiens nie istniało.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie mój zainspirował na takie tematy. Choć raczej Hologramowy by mu nie podszedł, tak myślę :).
      Zwierzęta i rośliny na pewno by sobie tu bez nas lepiej radziły.

      Usuń
  11. Bardzo poruszający i dający do myślenia wpis, w którym pięknie ujęłaś ten paradoks, że im więcej wiemy jako ludzkość, tym bardziej uświadamiamy sobie własną niewiedzę i małość wobec wszechświata. Postać Hawkinga zawsze budziła mój ogromny podziw przez jego determinację w dzieleniu się wiedzą, a rozwój nauki rzeczywiście niesie za sobą ogromną odpowiedzialność, co idealnie pokazał film o Oppenheimerze.
    Skłoniłaś mnie do zatrzymania się na chwilę, więc odpowiadając na Twoje pytania:
    Najbardziej fascynuje mnie psychologia, czyli zgłębianie tego, co kryje się w nas samych i próba zrozumienia ludzkiej natury.
    Zazwyczaj łączę oba źródła, w sieci szukam szybkich faktów, ale po głębsze zrozumienie tematu wolę sięgać po książki.
    Przyznam, że już dawno nie patrzyłam w gwiazdy, ale Twój wpis bardzo mnie skłonił do tego, żeby zrobić to w najbliższym czasie.
    Świat byłby lepszy, gdybyśmy potrafili czerpać z wiedzy tylko po to, by budować, a nie niszczyć.
    Dziękuję za te polecenia, rzucają bardzo ciekawe światło na naturę człowieka i już zapisuję je na swoją listę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :). Mnie też ciekawi najbardziej psychologia i podobnie mam z szukaniem informacji. Najszybciej znajdę w necie, ale zagłębiam się już w książkach.
      W gwiazdy zawsze warto się chwilę pogapić :). Zgadzam się, gdybyśmy lepiej wykorzystywali wiedzę, na pewno żyłoby nam się lepiej.

      Usuń
  12. 1. Astronomia! Jestem bardzo ciekawa innych planet, układów słonecznych i wszystkiego co nieznane.
    2. Używam obu tych źródeł.
    3. Tak żeby patrzeć i naprawdę widzieć to chyba podczas podróży do Tajlandii w grudniu.
    4. Świat byłby lepszy, gdyby ludzie nie byli przekonani, że wszystko wiedzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Chyba jedna z najbardziej fascynujących nauk :)
      3. To musiało być piękne <3
      4. Mądre stwierdzenie

      Usuń
  13. 1.medycyna
    2.ksiązki oczywiście
    3.czasami z auta na drodze widać, w mieście słabo
    4. gdybyśmy wszyscy się o to starali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za szczere odpowiedzi. Medycyna bardzo potrzebna. A gwiazdy najlepiej podziwiać za miastem :)

      Usuń
  14. Kto czyta Hawkinga to nigdy nie będzie taki sam, jak przed przeczytaniem
    1. Tutaj nie mam priorytetów. Ciągle jestem czymś zaskakiwana.
    2.Jedno nie wyklucza drugiego.
    3.Jak nie ma chmur, to co wieczór. Widzę z łóżka.
    4....atawistycznej walki o przetrwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka otwiera oczy to prawda :)
      3. <3 u mnie trochę też widać, ale jednak ciągle za dużo światła.
      4. Często nawet nie o przetrwanie, ale już nie wiadomo o co

      Usuń
  15. Ciekawy dający do myślenia wpis. Każda dziedzina nauki po większym zagłębieniu się w nią jest bardzo ciekawa i każda jest inna, dlatego trudno mi wybrać tę najciekawszą. Ja swoją wiedzę na interesujące mnie tematy czerpię zazwyczaj z z internetu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio patrzyłam w gwiazdy, a co do ostatniego pytania, to jestem pewna, że świat byłby lepszy, gdyby ludzie zmienili się na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ludzie przede wszystkim musieliby się zmienić :).

      Usuń
  16. 1. Medycyna.
    2. Internet. Wiedzę czerpię m.in. z Wikipedii (którą odwiedzam kilka razy dziennie), blogów, artykułów naukowych, gazet i magazynów online.
    3. Tydzień temu, podczas biwakowania nad jeziorem Erie. Plaża była parę metrów od naszego miejsca, toteż drzewa nie zasłaniały widoku. Było też widać światła miast w USA na przeciwnym brzegu jeziora (50+ km), ale nie przeszkadzały.
    4. Gdyby ludzie byli lepsi lub nie byłoby na nim w ogóle ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3. To musiał być naprawdę niezwykły widok <3 U mnie ostatnio dużo na głowie i padam wieczorem zbyt zmęczona, żeby się wybrać gdzieś w pola, trochę na gwiazdy popatrzeć. Szkoda, bo pogoda sprzyja

      Usuń
  17. Ciekawa są takie książki .
    Kiedys bardzo interesowałam się biologią . Świat byłby lepszy gdy ludzie patrzyli oczami innych i byli bardziej empatyczni i wrażliwy . Niestety to zaczyna zanikać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, raczej bardziej oddalamy się od siebie

      Usuń
    2. Już nie raz usłyszałam że jestem za wrażliwa i że trzeba być chłodnym . I mimo że dostał ostro po dupie to nie żałuję swojej empatii

      Usuń
    3. Niestety to trudna droga. Trzeba znaleźć jednak złoty środek, żeby nadal być empatycznym i dobrym ale też mieć swoje granice.

      Usuń
    4. Trzeba nauczyć się stawiać granice . A to nie jest łatwe . Ostatnio usłyszałam ze się zmieniłam - nie . Tylko zaczęłam stawiać siebie na pierwszym miejscu.. Ludziom przeszkadza jak jesteś wrażliwa a jeszcze bardziej gdy widzą , że wybierasz siebie .

      Usuń
    5. Niestety jak człowiek całe życie był typem uległym, to gdy zaczyna stawiać takie zwyczajne rozsądne granice, często zaczyna być odbierany jako chamski i egoistyczny.

      Usuń
  18. Film Oppenheimer oglądałam dla mnie trochę za monotonny . Co do pytanek to 1. biologia, 2. kiedyś książki teraz internet. 3. dawno. 4. świat byłby lepszy gdyby ludzie przestali być tak zapatrzeni w pieniądze i władzę. Dla mnie idealny świat to Dolina Muminków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah właśnie jestem w trakcie czytania Muminków. Zbiór wszystkich opowieści w dwóch tomach. Ogółem książka świetna i bardzo wartościowa, ale widzę w niej też odzwierciedlenie trudnych czasów i niełatwych przeżyć. Czy świat Muminków różni się tak bardzo do naszego? Chyba tylko tym, że bohaterowie (każdy na swój sposób) jakoś sobie z tym radzą.

      Usuń
  19. Bardzo ciekawy i refleksyjny tekst — podoba mi się, że łączy naukę, filozofię i kulturę, pokazując, że wiedza to nie tylko suche fakty, ale też ciągłe zadawanie pytań o człowieka, moralność i przyszłość świata. Szczególnie trafne jest przypomnienie, jak mało nadal wiemy mimo ogromnego rozwoju technologicznego. Im więcej człowiek się uczy, tym bardziej rozumie skalę własnej niewiedzy.

    Bardzo podoba mi się też wątek o odpowiedzialności za wiedzę i odkrycia. Rozwój nauki sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły — wszystko zależy od ludzi i tego, jak wykorzystają dane im możliwości. „Oppenheimer” świetnie pokazuje ten moralny ciężar odkryć, które mogą zmieniać świat zarówno na lepsze, jak i tragicznie go niszczyć.

    I jeszcze bardzo ważna myśl: mamy dziś ogromny dostęp do wiedzy, a jednocześnie coraz większy problem z bliskością, spokojem i empatią. Technologicznie rozwijamy się błyskawicznie, emocjonalnie już niekoniecznie. To chyba jeden z największych paradoksów współczesności.

    A patrzenie w gwiazdy naprawdę pomaga czasem odzyskać właściwe proporcje — przypomina, jacy mali jesteśmy, ale też jak niezwykłe jest samo istnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Hologramowy Świat mógłby Ci podejść :). Poruszane są w nim właśnie te tematy. A gwiazdy zawsze skłaniają do przemyśleń. Czasem świadomość, że jesteśmy mali, jest nawet uspokajająca :)

      Usuń
  20. Tak, rzeczywiście niezmienny jest ten paradoks, że im więcej wiedzy zdobywamy, tym bardziej widzimy, jak wiele jeszcze jej mamy do zdobycia :)
    1. Każda dziedzina nauki jest w jakiś sposób wyjątkowa, nie potrafię wybrać jednej najciekawszej.
    2. Najczęściej korzystam z internetu, ale jeśli dany temat mocno mnie interesuje, to chętnie sięgam po książkę.
    3. Nie pamiętam, czas to zmienić :)
    4. Świat byłby lepszy, gdybyśmy nie mieli tylu zmartwień i sami ich sobie jeszcze nie dokładali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie pełne jest paradoksów. Łącznie z tym, że próbujemy sobie poradzić ze zmartwieniami, które sami sobie stworzyliśmy :)

      Usuń
  21. Im więcej wiemy, tym trudniej udawać, że świat jest prosty i grzecznie poukładany. Wiedza bywa zachwytem, ale też ciężarem - otwiera kosmos nad głową, a jednocześnie boleśnie pokazuje, jak często człowiek nie dorasta do własnych odkryć. Zostaje pytanie: czy potrafimy być mądrzejsi nie tylko technicznie, lecz także moralnie. Bo samo patrzenie w gwiazdy nie wystarczy, jeśli po drodze gubimy człowieczeństwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, niestety mało się nad tym zastanawiamy. Odkrycia idą do przodu, bez przemyślenia ile mogą zaszkodzić ludzkości. Patrzymy na gwiazdy z pożądaniem, zamiast ze świadomością, że jesteśmy tylko maleńką częścią wszechświata, który do nas nie należy.

      Usuń
  22. Kiedy coś mnie zaintryguje najpierw szukam szybkich odpowiedzi w Interencie, ale sięgam też po popularnonaukowe książki

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj
    1.matematyka
    2.trudno wybrać
    3.często patrzę
    4. gdybyśmy wszyscy się wzajemnie szanowali
    Pozdrawiam wyczekiwanym deszczem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Królowa nauk :). Oj tak szacunek ważna rzecz. Nie musimy się lubić ale powinnismy się wzajemnie szanować

      Usuń
  24. 1. W takim przyjemnie-popularnonaukowym wydaniu prawie wszystkie są ciekawe. Odpowiednio uszkodzone(?) mózgi zaciekawi nawet czytanie o betonie, drewnie, węglu, losowym chwaście czy robactwie, nawet nie egzotycznym, z końca świata, tylko z własnego podwórka.
    2. Internet, tylko niestety od kilku lat przeglądany przez ciągły filtr "to może być halucynacja AI, dezinformacja, wymuszanie zmiany poglądów/nastrojów społecznych, próba sprzedania mi wynalazku, który rozwiązuje problem wymyślony przez producenta... lub wszystkie z wymienionych". Na książki chciałbym mieć więcej energii po pracy, choć też bałbym się wielu wydanych w ostatnich latach.
    3. Wczoraj? Zawsze się trochę gapi, jeśli je widać.
    4. Może gdyby nigdy nie istniał. A skoro istnieje, to z takich konkretów, tyle że równie utopijnych co wszystkie - gdyby ludzie przestali ryzykować życiem i zdrowiem innych w codziennych sytuacjach, choćby na drogach. Ale na pewno się "czepiam" jako aspołeczny osobnik i "nienawidzę" ludzi, "a wypadki i tak by się zdarzały", według wielu jakże sympatycznych, towarzyskich, dostosowanych społecznie osób. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Ciekawość wszystkiego i interesowanie się losowym robaczkiem, czy roślinką, to wspaniała cecha :). Przy Tobie więcej pięknych rzeczy dostrzegam blisko mnie.
      2. No niestety internet zajmuje mniej czasu ale przefiltrowanie informacji to masakra. Książki bardziej rzetelne, choć w czasach AI i fakty, że kazdy może sobie sam coś wydać też trzeba uważać, zwłaszcza na nowości. Tyle że szybciej się to raczej zweryfikuje. Książka jak się nie wybije to mało osób ją przeczyta, a jak się wybije to ktoś zweryfikuje. W necie ciągle pełno bzdur docera do tłumu.
      3. <3
      4. E tam się czepiasz. Sporo ludzi narzeka na to samo. Z tych dostosowanych sympatycznych też.

      Pozdro od Marcina

      Usuń
  25. Latanie w kosmos pozwala spojrzeć na Ziemię i ludzkość z innej perspektywy, twierdzi na przykład Neil deGrasse Tyson.
    Z kosmosu widać lepiej, że wszyscy siedzimy na tej samej planecie.

    Pozostaje pytanie, czy wiedza i nauka jednoczy ludzi, czy ich skłóca?

    Z jednej strony niektóre odkrycia mają negatywny wpływ na nas, jak technologia bomby atomowej, z drugiej strony trudno sobie wyobrazić życie bez współczesnej medycyny, prądu i pralki do prania :)
    Trudno jest chyba oddzielić jedno od drugiego. Najnowsze dyskusje dotyczą AI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie odkrycia mogłby być dobre i użyteczne gdyby ludzie odpowiednio mądrze (mając na uwadze dobro planety i nas) z nich korzystali.

      Usuń
    2. No tak, tyle, że co to znaczy "ludzie"?
      Myślę, że ludzkość jakoś tam się rozwija, wzrasta świadomość pewnych zjawisk, bardziej dba się o zwierzęta, przynajmniej daje im więcej praw. Nie jako pojedynczy człowiek, ale jako system, na przykład demokracja.
      To też nie dzieje się w każdym kraju, ale porównując do tego, jak było 100 czy 500 lat temu, to wiele rzeczy jest bardziej humanitarnych czy etycznych. Nie mówię tu o wojnach, ale o przeciętnym życiu. Jeszcze jakieś 150-200 lat temu dzieci pracowały na kopalniach i w fabrykach w Europie.
      Ciekawe, co przyszłość przyniesie.

      Usuń
    3. W końcu jakiś pozytywny głos, patrząc po wszytkich komentarzach. Ogółem dużo zła czynimy od samego początku, ale może jest szansa, że w jakiś stopniu idziemy w dobra stronę. Z jednej strony zwracamy uwagę na lepsze traktowanie zwierząt, z drugiej nasz rozwój zawsze będzie środowisku coraz bardziej szkodził. No cóż, tak jak piszesz, zobaczymy, co przyszłość przyniesie.

      Usuń
    4. "Zło" to ocena moralna. Ludzie wyrządzają dużo szkody, gdy chodzi o naturę. Karczują lasy Amazonii, wyławiają za dużo ryb, zatruwają rzeki i oceany i temu podobne.
      Z tym, że niektóre rzeki w Europie powoli dochodzą do siebie, powstają parki narodowe.

      Rozwój technologiczny ludzkości nie zawsze musi szkodzić środowisku, choć w tym momencie jest on niewątpliwie bardzo negatywny.

      Jesteśmy w szpagacie, bo postęp medycyny i technologii spowodował, że jest coraz więcej ludzi i żyją oni coraz dłużej, a Ziemia nie zrobiła się większa.

      Dzięki internetowi widać lepiej różnice, łatwiej też o informacje, zarówno pozytywne, jak i negatywne.

      Jakiś tam rozwój jest, ale jak napisałaś, zobaczymy, co przyszłość przyniesie.

      Usuń
    5. Większość rzeczy, które faktycznie robimy dla natury, to naprawianie tego, co sami zniszczyliśmy albo próba naprawy. Tyle dobrze, że jeśli chodzi o traktowanie siebie nawzajem jako ludzkości, idziemy w dobrą stronę, choć trochę za wolno, patrząc na to, ile ludzkość niesamowitych rzeczy osiągnęła, wstyd, że nie potrafimy żyć w pokoju.

      Usuń
    6. Mnie to szkoda lasów Amazonii, ale powoli coś tam lepiej.
      Kiedyś miałem więcej kontaktów z grupami ochrony przyrody, teraz mam trochę, w parku, gdzie się czasami angażuję. Tam też widać, jak zmieniło się podejście i zrozumienie :)

      Mniej się przejmuję tym, że ludzie tyle niszczyli, czy niszczą w naturze, bo ta nie stoi w miejscu. Jak to się mówi, 99% wszystkich gatunków już nie istnieje, ale na ich miejsce przychodzą nowe.
      Uważam, że fascynujące są odkrycia dotyczące zachowania zwierząt. Okazuje się, że małe pajączki (Jumping spider, Arachne saltatrix) skradają się do ofiary, tracąc ją nawet ze wzroku na jakiś czas. Czyli mają umiejętność abstrakcyjnego "myślenia", do pewnego stopnia. Trzmiele potrafią współpracować, także na bardziej abstrakcyjnym poziomie, niż by się na wydawało. Myślę, że przyroda sobie poradzi, choć oczywiście szkoda tych gatunków, które wyginą.

      Ludzkość rozwija się w pewnym sensie, to znaczy, nauka i świadomość pewnych rzeczy. Nie wiem, czy to wstyd, że tyle rzeczy jest nie tak, jak by się chciało, pewnie tak. Wstyd to byłby, jakby jacyś bardziej cywilizowani obcy się tutaj zjawili, o wyższych standardach moralnych. :P

      Usuń
    7. Istnieje szansa, że przyroda poradzi sobie także z nami, sami wyginiemy, a planeta będzie trwała. Albo przyjdą na nasze miejsce ci cywilizowani obcy :P. Dużo jest opcji.

      Usuń
    8. Przyroda sobie poradzi. Perspektywa zależy też od tego, na jaką historyczną skalę popatrzeć. Pająki istniały już 300 milionów lat temu, czy coś. Pierwsze bakterie podobno 4 miliardy lat temu. Ludzkość jest dosyć młoda, nie jest powiedziane, że się od razu straci z planety Ziemia. Ciekawe, jak to będzie wyglądało za jakichś milion lat. :)

      Usuń
    9. Wyobrażeń jest wiele na ten temat, no ale niestety lub na szczęście się nie dowiemy, jak to będzie wyglądało. Chciałabym wiedzieć, a czy żyć to już oczywiście zależy :)

      Usuń
    10. No ciekawe. Choć uważam, że i tak mamy dobrze, bo nie ma na przykład wojny u nas.
      Myślę, że postęp medycyny będzie taki, że wiele chorób przestanie być problemem.
      Co do innych rzeczy, to wiadomo, nie mam pojęcia :)

      Usuń
    11. Mam wielką nadzieję, że medycyna będzie się jak najlepiej rozwijać, a wojen będzie coraz mniej...

      Usuń
    12. Medycyna to się rozwija. Zaczynie się ciekawszy rozwój, jak uda się opanować regenerację narządów. Poza tym, to, żeby zęby się odnawiały, jak u krokodyli :)
      Nie wspominam już o chorobach, jak rak.
      Co do wojen, to ostatnio jest ich i tak mniej, niż 100 lat temu. Niewolnictwo jest nielegalne i takie rzeczy. Wiadomo, jacyś fanatycy mieszają do dzisiaj, ale tak to bywa. Świat jest złożony i pewne informacje potrzebują czasu, żeby dotrzeć do szerszych grup. Kiedyś na przykład to to, czym są bakterie i wirusy. Antyszczepionkowcy nadal istnieją.
      Dla mnie ciekawe jest, na ile rozpowszechni się wiedza o funkcjonowaniu mózgu, bo moim zdaniem większość populacje jest na poziomie sprzed 50-100 lat.

      Usuń
    13. Nauka się rozwija, ale nie wszyscy ludzie nadążają. Odnawialne zęby to byłaby super sprawa :P. Walka z rakiem jest coraz skuteczniejsza, choć nadal bardzo trudna. Niestety jestem świadkiem tych zmian i sposobów leczenia w rodzinie. Mam nadzieję, że będzie się to nie tylko rozwijać, ale też będzie dostępne. Lekarzy ciągle brakuje.

      Usuń
    14. Myślę, że spojrzenie zależy od perspektywy.
      Gdy chce się coś na dzisiaj, a najlepiej na wczoraj, to odczuwa się niedosyt.
      Ja czasami po prostu cieszę się z tego, że mamy taką medycynę już dzisiaj, jaka jest, a nie taką, jak 50, 100 czy 200 lat temu.
      Wiadomo, nic przeciwko nowym zębom :P

      Usuń
  26. Mogę Ci Roksi polecić wspaniały kanał Świat wciąga pana Wojtka. Po prostu uwielbiam gościa. Tak ciekawie i przystepnie opowiada różne historie oparte na głowie, że człowiek słucha go i dosłownie wciąga. Części są dość długie, ale można sobie słuchać częściami. Mnie się bardzo podoba o wyprawach polarnych na Alaskę. Hawkinga próbowałam czytać, ale za ciężkie są te książki, niemniej jednak podziwiam tego naukowca. Lubiłam fizykę w szkole. Tej drugiej książki która polecasz nie znam. Pozdrawiam Cię najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę trochę czasu, chętnie posłucham. Ostatnio znowu trochę ciężko mi się zorganizować. Dziękuję za polecajkę :*

      Usuń
    2. Jak ja Cię dobrze rozumiem. U mnie organizacja koszmar.

      Usuń
    3. U mnie zależy kiedy, ale teraz znowu jakiś chaos

      Usuń
  27. Bardzo ambitnie podeszłaś do tematu. Zgłębić tyle wiedzy, podziwiam! Ciekawią mnie upodobania muzyczne Hawkinga :)
    Uwielbiam socjologię, z której mam licencjat. Wiedzę zawsze czerpałam z obu źródeł, co uważam za dobre rozwiązanie.
    W gwiazdy patrzyłam bardzo dawno temu, a świat byłby lepszy, gdyby ludzie przestali być dla siebie nawzajem takimi draniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy aż tak ambitnie nie wiem :). Przynajmniej jeśli chodzi o tę z Hologramowych, to chyba niewiele mi w głowie zostało. Jednak za dużo misz maszu jak na jedną opowieść. A po Hawkinga polecam sięgnąć razem z muzycznym wywiadem, nie powinna być książka trudno dostępna :).
      Ze światem jedyne co możemy zrobić to sami być coraz lepsi.

      Usuń
  28. Ten tekst trochę mnie przytłoczył, ale w takim dobrym sensie, bo niby tyle już wiemy jako ludzkość, a im bardziej się w to zagłębiasz, tym bardziej wychodzi, że nadal stoimy gdzieś na początku drogi. Tylko zastanawiam się, czy ta „niewiedza o wszystkim” nie jest trochę naturalnym stanem, a nie problemem do rozwiązania? Może my po prostu zawsze będziemy bardziej odczuwać brak odpowiedzi niż ich nadmiar.

    Z drugiej strony mam wrażenie, że te wszystkie wielkie teorie o wszechświecie czasem odrywają nas od zwykłego życia — i tu bym nawet lekko polemizował, bo czy świadomość kosmosu faktycznie zmienia to, jak żyjemy na co dzień? Czy raczej tylko dodaje nam kolejnych pytań bez realnych odpowiedzi? No i Hawking… tu akurat pełen szacunek, ale ciekawi mnie, ile osób naprawdę „rozumie” te książki, a ile tylko ma poczucie, że je rozumie. Odpowiedź na pytania: 1. Najbardziej ciągnie mnie do fizyki teoretycznej i kosmologii, ale w praktyce często okazuje się, że najbardziej „życiowa” i fascynująca jest neurobiologia — bo jednak człowiek od środka to też kosmos, tylko bardziej dostępny.
    2. Książki popularnonaukowe dają mi lepszy „szkielet” zrozumienia, internet raczej uzupełnia i aktualizuje. Tyle że w internecie trzeba się nieźle przebijać przez chaos, więc traktuję go bardziej jako narzędzie niż źródło prawdy.
    3. Gwiazdy… aż wstyd, ale chyba zdecydowanie za dawno. I trochę mnie to uderza, bo kiedyś to było coś naturalnego, a teraz trzeba to sobie „zaplanować”.
    4.Świat byłby lepszy, gdyby ludzie częściej umieli przyznać „nie wiem” bez poczucia porażki. Bo mam wrażenie, że połowa konfliktów bierze się nie z wiedzy, tylko z udawania pewności. A może to zbyt idealistyczne podejście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda odpowiedź przynosi wiele kolejnych pytań, możliwe, że zawsze będzie więcej niewiadomych niż pewnej wiedzy, ale ma to swoje plusy. Pytania budzą w nas ciekawość świata, zachęcają do rozwoju. Masz rację, czasem to niepotrzebnie odrywa od codzienności, czasem zaś nadaje jej jakiś sens. Może jak we wszystkim trzeba znaleźć równowagę.
      1. Tak, we wnętrzu człowieka też można odnaleźć kosmos :). Obie dziedziny bardzo ambitne.
      2. Internet jest bardzo bogatym źródłem prawdy i jeszcze bogatszym kłamstwa :)
      3. Też fakt, taka prosta rzecz, a jednak szukamy czasu i miejsca, często nie znajdujemy.
      4. Pewność siebie pozwala ludziom podejmować działanie. Fakt świat byłby lepszy, gdybyśmy znali swoje wady, umieli się przyznać do niewiedzy, więcej słuchali, więcej myśleli, ale to hamuje działanie. Widzę po sobie, jak świadomość własnej niewiedzy i braków umiejętności sprawia, że jestem trochę zacofana wśród ludzi. Inni nawet jak wiedzą mniej, ale spróbują, mają trochę szczęścia, coś im się uda, jak się nie uda, to pokombinują, pokręcą i jakoś żyją. No i nie wiem, kto powinien się zmienić.

      Usuń
  29. Jeszcze odpowiedzi na pytania zapomniałam napisać :

    1. Astronomia, bo dotyka tematu wszechświata
    2. Książki popularnonaukowe, czasopisma, ciekawsze kanały na Youtube
    3. Rok temu na Lubaniu w sierpniu, niebo było piękne pełne gwiazd
    4. Gdyby ludzie mieli dużo więcej empatii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierasz to, co najlepsze :) Trzeba by znowu wybrać piękne miejsce i popatrzeć w gwiazdy. Dziękuję za odpowiedzi Kochana :*

      Usuń
  30. Książki popularno-naukowe są bardziej rzetelne, a w internecie każdy może napisać największą bzdurę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Czasami słuchając w pracy "wiadomości" zaczerpniętych na Internecie, które mi relacjonowano z wypiekami na twarzy, w ogóle z nimi nie argumentowałem, bo po co sobie marnować cenny czas?

      Usuń
    2. Zgadzam się, ale najgorsze jest to, że co do współczesnych książek też trzeba uważać :/, coraz więcej wychodzi niby naukowych, a porządnie niesprawdzonych.

      Usuń
  31. Prawda, że im więcej wiemy o kosmosie, tym wyraźniej widzimy, jak mało wiemy o nas samych i jak bardzo niszczymy własny dom jest najtrudniejsza do zaakceptowania i wciąż nie wywołuje w nas refleksji...

    Odpowiedzi:
    1. Medycyna, noetyka, geografia
    2. Zdecydowanie książki popularnonaukowe
    3. Gdy byłam w rodzinnej miejscowości
    4. Świat jest piękny i dobry. To ludzie czynią z niego piekło, więc odpowiedź jest oczywista: gdyby homo sapiens znikł z powierzchni ziemi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wywołuje, ale najgorsze jest to, że teraz muszą zmobilizować się wszyscy a szczególnie wielkie firmy, ludzie wpływowi. Dobrze, że i tak coś w tym kierunku robimy, ale niestety ciągle za bardzo patrzy się na zyski i życie tu i teraz.
      Ostatnia odpowiedź u każdego podobna, jak nie pozbyć się ludzi to przynajmniej ich zmienić. Także jesteśmy świadomi...

      Usuń
  32. Warto poznawać poglądy wielkich uczonych, ale trzeba pamiętać, że nauka cały czas się rozwija, więc nawet Hawking mógł czegoś nie wiedzieć i w jakiejś kwestii się mylić.
    Światopogląd powinniśmy więc budować obserwując świat z różnych perspektyw i śledząc dokonania z wielu dziedzin nauki.
    1.
    To, co powinno nas ludzi w szczególności interesować, to poprawa jakości życia, czyli: medycyna, biotechnologie, inżynieria medyczna, nanotechnologie oraz rozwój energii odnawialnych. Nie tylko w kosmosie, ale też na ziemi jest wiele do odkrycia w niedostępnych rejonach, np.: pod lodowcami Antarktydy lub głębinach oceanicznych.
    2. Podstawowe informacje znajdziemy w internecie, ale żeby studiować potrzebne są: książki, artykuły naukowe i wykłady.
    3. Dziś można śmiało popatrzeć na Drogę Mleczną (15 czerwca).
    4. Gdyby każdy dbał o swój kawałek nieba na ziemi. 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w czasie swoich badań mylił się i odkrywał coś nowego, więc myślę, że był tego świadomy. A nauka owszem rozwija się, trzeba mocno się interesować danym tematem, żeby nadążyć. No i tutaj często lepiej sprawdza się internet, choć wszystko trzeba poddać weryfikacji.
      15 czerwca niestety, zmęczenie wygrało i wcześnie zasnęłam

      Usuń
  33. 1. Teologia.
    2. Internet - tak jest szybciej?
    3. W mieście ich nie widać, kiedy jest noc spadających gwiazd to wybieram się poza miasto. A ostatnio coraz częściej wybieram się też na wschody słońca.
    4. Świat byłby lepszy, gdyby ludzie widzieli w człowieku drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co roku, jeśli tylko warunki sprzyjają oglądam Perseidy :)

      Usuń
  34. Czasami niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś, czego żałujesz, że się dowiedziałaś?

      Usuń
  35. 1. Astronomia (tylko jej nie kumam), psychologia (trochę kumam), historia w całej swojej rozciągłości, ale lubię też czytać o przyrodzie i naszym w niej miejscu.
    2. Częściej jednak internet, ale teksty oparte na badaniach na serio.
    3. Pewnie niedawno, dokładnie nie pamiętam. Ostatnio dużo patrzę pod stopy.
    4. "Świat byłby lepszy, gdyby ..." to tylko nasze zmyślenia. Tak naprawdę nie wie nikt, a dobroć świata to kwestia subiektywna. Mnie np. w pandemii było rewelacyjnie. Wszystko zależy od wewnętrznego poczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie trzeba wszystkiego kumać, żeby czymś się zainteresować :), a często wystarczy dobre źródło, ktoś, kto fajnie przedstawi i o wiele więcej można skumać :D.
      We wszystkich pytaniach mam na myśli nasze subiektywne odczucia właśnie :). Co do pandemii mnie też wcale nie było w niej źle, jestem strasznym introwertykiem (no dobra mam fobię społeczną) jak cudownie było móc załatwić większość rzeczy zdalnie, boli mnie, że nie wszędzie została ta możliwość. No i trochę dystansu w kolejkach, mniej imprez, mniej ludzi w miejscach publicznych i wszyscy zadowoleni, że robię to, co robiłam zawsze, czyli siedzę w domu a jak wychodzę to do lasu xD

      Usuń
  36. Czytałam "Krótką historię czasu", zrobiła na mnie wrażenie, choć rzeczywiście nie jest to łatwa lektura.
    1. Nie umiem wybrać, myślę, że każda dziedzina ma coś w sobie, zgłębiam to, co mnie akurat zainteresuje.
    2. Internet to najszybsze i najłatwiejsze rozwiązanie, ale jak właśnie mi w ręce jakąś książka to również korzystam :)
    3. Uwielbiam patrzeć w gwiazdy. Kiedy wychodzę gdzieś wieczorem/nocą zawsze muszę się gdzieś na chwilę zatrzymać i popatrzeć, w tym codziennym biegu nie ma raczej czasu, by poświęcić dłuższą chwilę na to. Teraz długo jest jasno, więc już dawno tego nie robiłam, pewnie ostatnio jakoś zimą.
    4....gdyby wszyscy byli dla siebie życzliwi.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prosta życzliwość zmieniłaby bardzo dużo :).
      Ja na gwiazdy właśnie już częściej patrzę latem, zimą jest mi zimno wieczorem i uciekam do domu xD

      Usuń
  37. To prawda nadmiar wiedzy może przytłaczać co nie oznacza, że nie warto się uczyć, zaspokajać naturalnej ciekawości. Czytałam książkę S. Hawkinga "Krótka historia czasu"- na studiach i to była w sumie pierwsza książka, która jakoś tak ze zrozumieniem mówiła o tematach ontologicznych i kosmologicznych ( większość rzeczy w tej tematyce jest napisana trudnym językiem niestety). co do pytań:
    1. Która dziedzina nauki wydaje Ci się najciekawsza? Trudno odpowiedzieć na ten moment chyba kognitywistyka
    2. Książki popularnonaukowe, czy internet? Skąd czerpiesz wiedzę na interesujące Cię tematy? I to i to
    3. Kiedy ostatni raz patrzyłeś/aś w gwiazdy? kilka dni temu mojej siostry w UK, niebo było takie piękne :-)
    4. Świat byłby lepszy, gdyby...nie było wojen, ludzie mieli w sobie więcej empatii, zrozumienia i chęci na dialog z drugim człowiekiem pomimo różnic.
    cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematy nie są łatwe i trudno je ująć tak, żeby przeciętny czytelnik wszytko zrozumiał. Hawking się starał, teraz już pewnie też jest tego typu książek więcej. Byleby jeszcze były całkowicie rzetelne :)
      Pozdrawiam również i świata idącego w dobrą stronę dla nas wszystkich życzę :*

      Usuń
  38. Hawkinga szczególnie lubi mój mąż, ja ciągle odkładam przeczytanie jego książek na później.
    Ja najbardziej lubię psychologię. Czytam książki, ale sama wiesz- w Internecie też można znaleźć mnóstwo ciekawych artykułów i podcastów.
    Świat byłby lepszy, gdyby ludzie naprawdę siebie na wzajem słuchali, umieli się porozumieć pomimo różnicy zdań i okazywali sobie szacunek- pomimo różnic w poglądach, statusu materialnego. itp.
    Pozdrawiam Roksanko. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My oboje z partnerem chcieliśmy przeczytać. Te dwie ja przeczytałam pierwsza ale jest wiele innych tytułów, które to ja odłożyłam na później. No cóż, zawsze jest za mało czasu na wszystko co jest warte przeczytania. Zgadzam się z Tobą. Tego właśnie ludziom brakuje.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty