wtorek, 13 września 2022

Magia, magija, iluzja

 Na początek zadam Wam pytanie: Czym jest dla Was magia? Mam nadzieję, że odpowiecie w komentarzu. 

 

W dzieciństwie była dla mnie machaniem czarodziejską różdżką i pragnieniem by istniała naprawdę, kiedy wczytywałam się po raz setny w którąś z części Harry'ego Pottera. Z czasem stawała się tajemnicą, gdy moje zainteresowania zeszły po kolei na sny, ezoterykę, tarota, okultyzm. Przekształcała się trochę w filozofię, gdy uznałam, że magią jest po prostu to, czego jeszcze do końca nie odkryliśmy. Ludzie na różne sposoby tłumaczyli sobie zjawiska pogodowe, nim zrozumieli, jak one powstają. Wiedza pozwalała władać magią. Do teraz tak jest. 

Największą magią, tajemnicą jest moim zdaniem ludzki umysł. Nasz psychika, uczucia, zmysły, a wszystko to można poddać iluzji...

 


"Mag" John Fowles

Wyobraźmy sobie, że trafiamy do miejsca, w którym nie możemy być pewni ani jednej rzeczy. Nie wiemy komu ufać, kłamstwa płynnie przeplatają się z prawdą, fantazja z rzeczywistością. Magia? Czy też może po prostu teatr?
Nicholas Urfe młody Anglik pragnący od życia czegoś więcej niż życie do tej pory mu dało. Niespełniony poeta i marzyciel przenosi się na małą grecką wyspę, by zostać tam nauczycielem. Sam siebie skazuje przy tym na samotność, przynajmniej dopóki nie poznaje tajemniczego milionera. Jego nowy przyjaciel wciąga go w grę pełną złudzeń, z której nie sposób się wyrwać.
Może „Mag” to dla książki Johna Fowlesa trochę naciągany tytuł, jednak muszę przyznać, że książka mnie oczarowała. Przenosimy się z towarzyskiego życia i przygodnego seksu w Anglii do dzikiej przyrody i obezwładniającej samotności w Grecji. A później stopniowo wkraczamy w coś niemal magicznego. Nic nie jest jednak tym, czym się wydaje.
Książka budzi dużo różnych często sprzecznych emocji. Chwilami wydaje się nawet lekko monotonna i nudna, by za chwilę wciągnąć nas w kolejne tajemnice. Czasem czułam niechęć do głównego bohatera, drażnił mnie swoją osobowością, czasem było mi go żal, innych razem mocno mu kibicowałam i w napięciu czekałam, co będzie dalej.
Dzieło jest pięknym zbirem nawiązań do innych dzieł literackich, mitologi, sztuki, muzyki i filozofii. Skłania do rozmyślań na różne trudne tematy. Każdy czytelnik może z książki wyciągnąć coś innego i zupełnie inaczej zrozumieć jej sens. Mnie na końcu zostawiła z dziwnym poczuciem pustki. Nie polecam tej książki każdemu i o każdej porze. Potrzeba do niej cierpliwości i filozoficznego nastroju.


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

 

 

Iluzjonista 2006

Magia często bywa iluzją. Co nie znaczy, że przestaje być magią. Musiałam po prostu wspomnieć tu o pięknym dość znanym filmie, który oglądałam już dawno. Iluzjonista opowiada nie tylko o niesamowitych magicznych sztuczkach, ale także pokazuje magię miłości, która jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Wręcz baśniowa opowieść o bardzo zdolnym magiku, czaruje, zachwyca, zasmuca, by na koniec zadziwić. Nie chce za dużo zdradzać z fabuły. Dajcie znać czy oglądaliście?

 

 

Iluzjonista 2010

Przy okazji rzuciłam okiem na animacje o tym samym tytule. Nie ma ona jednak powiązania z poprzednią historią. Myślę jednak, że choć mniej znana również zasługuje na uwagę. Polecam jednak dorosłym odbiorcom, bowiem treść jest po prostu strasznie przygnębiająca.  Ma swój czarujący klimat, choć powiem szczerze, spodziewałam się, że zaskoczy czymś pozytywniejszym. Jeśli nie straszny Wam nostalgiczny nastrój, polecam historię przyjaźni iluzjonisty o dobrym sercu, ale wyjątkowym pechu i dziewczynki, która wierzy w magię. Ciekawym zabiegiem jest minimalna ilość dialogu, co też bardzo buduje nastrój. 

 

"Księga magii ceremonialnej wraz z czarostwem i nekromancją" Arthur Edward Waite

Na koniec coś nie dla każdego (choć z tego posta każdemu poleciłabym chyba tylko znany film :P)

W księdze raczej nie odnajdzie się okultystyczny laik. Jeśli ktoś z magią ceremonialną ma do czynienia po raz pierwszy książka może być dla niego po prostu ciężka. Najprawdopodobniej nie znajdzie też w niej tego czego oczekiwał. Fakt, jeśli ją przejrzeć mamy mnóstwo opisów rytuałów i tajemniczych symboli, które mogą skusić niewtajemniczonego fascynata zjawiskami nadprzyrodzonymi. Czy zatem nie jest to książka dla kogoś, kto chce sobie „powywoływać duchy”? No, może da mu to trochę do myślenia.
Księga zawiera ogólne zagadnienia i krytyczną ocenę najbardziej znanych ksiąg okultystycznych. Samego autora pewnie większość zainteresowanych tematyką kojarzy głównie ze stworzoną przez niego talią tarota. Tutaj natomiast dokonuje krytycznej analizy porównawczej dwóch ważniejszych ksiąg "Prawdziwej czarnej magii" i "Klucza Solomona". Opisuje, skąd się wzięły, zastanawia się nad ich autentycznością, prawdziwym pochodzeniem, zmianami, jakie nastąpiły na drodze tłumaczenia.
Z jednej strony mamy wartościową pozycję pozwalającą na szybki przegląd bardzo wielu dzieł. Jednak minusem moim zdaniem jest to, że w księdze bardzo mało jest tak naprawdę samego autora. Cytuje duże fragmenty w całości, by oznaczyć je tylko krótkim komentarzem. Ktoś, kto chciałby zaznajomić się z całym rytuałem i tak będzie musiał sięgnąć do źródła. Na potrzeby oceny w wielu miejscach wystarczyłby tylko przytoczony fragment przykładowo dość długich modlitw. Przez to książka wydaje się, jakby na silę przedłużona.
Księgę magii ceremonialnej mogę polecić osobom zainteresowanym okultyzmem od strony teoretycznohistorycznej. Może nie jest wielkim źródłem wiedzy, ale znalazłam tam trochę ciekawych treści. 
 

Tradycyjnie autoreklama na Vinted, OLX i Allegro nowe maskotki i możliwość zakupu mojej książki. Zapraszam również na Pracownię Kotołaka 

93 komentarze:

  1. Kula, starsza pani i mroczny pokój - to moje skojarzenia z magią, pozdrowienia z Departamentu 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Departamentu Tajemnic? :)
      Magia kojarzy Ci się zatem głownie z wróżbiarstwem?

      Usuń
    2. Tak. I tak - można powiedzieć że to Departament tajemnic 😁

      Usuń
    3. A wierzysz we wróżby? :). Powodzenia w Departamencie, tam to dopiero czary się muszą dziać ;)

      Usuń
  2. Każdy rodzaj magii jest ekscytujący dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Mag" ...normalnie nie czytam takich książek, ALE.....moją uwagę przykuło kilka tagów: Grecja, Anglia, nic nie jest tym, czym się wydaje (czy to nie jest nasz świat?) . Być moze kiedyś się zdecyduję, a....w jakich czasach toczy się akcja tej opowieści?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek XX w. Książka specyfczna do jednych trafii, do innych nie ;)

      Usuń
    2. OK....ten argument jest kolejnym, który mnie przekonuje. Czy jest napisana ładnym językiem?

      Usuń
    3. Oj tak! Myślę, że język tej książki będzie kolejnym punktem, który Cię przekona :)

      Usuń
  4. Może i ja się zdecyduję? Chociaż tak do końca to nie moja bajka
    Pozdrawiam ciepło chłodnym, wrześniowym porankiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który tytuł Cię zainteresował?

      Usuń
    2. Trudno powiedzieć, a raczej napisać
      Pozdrawiam w czasie panowania Aniołów Stróżów
      Niech Anioł towarzyszy Ci każdego dnia na ścieżkach codzienności

      Usuń
  5. Masz rację, pierwsze skojarzenie to cykl o Harrym Potterze, ale magicznymi nazywamy zachwycające chwile i cudowne widoki:-)
    Nie przepadam za iluzją zręcznościową, może dlatego, ze kojarzy mi się z cyrkiem...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile sam cyrk mnie nie przyciąga (a jeśli męczą tam zwierzęta, to wręcz odpycha) tak już same sztuczki związane z iluzją lubię podziwiać :).

      Usuń
  6. Miałam na przestrzeni lat podobne odczucia do magii co ty. Obecnie magia to dla mnie np. zbiegi okoliczności czy klimat danego miejsca. Oglądałam iluzjonistę z Edwardem Nortonem, bardzo dobry film. Polecam też Prestiż, w podobnej tematyce i chyba jeszcze lepszy😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to muszę koniecznie obejrzeć.
      Zbiegi okoliczności nie raz sprawiają, że ludzie są skłonni uwierzyć w magię :)

      Usuń
  7. Z magią kojarzą mi się: zjawiska nadprzyrodzone, fantastyka (książki, filmy, seriale, mangi, anime), piosenka Kalafiny "Magia" z anime "Puella Magi Madoka Magica" czy tajemniczy, urokliwy klimat danego miejsca.
    Pozdrawiam Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainteresowało mnie to anime, bo nie oglądałam :). W tematyce magii można by wiele tytułów wymieniać :)

      Usuń
  8. ujuj, magia to szeroki temat, do tego bardziej "na czucie", niż "na myślenie", więc do tej pory nikomu nie udało się nigdy jej zamknąć w "klatce słów"...
    przypominają mi się czasy, gdy "czarowałem" /innymi słowy: bajerowałem :)/ panienki używając Tarota, a jednocześnie /jak nikt nie widział/ traktowałem tą zabawkę dość poważnie i choć w jego aspekt proroczy nigdy nie wierzyłem, jednak jako narzędzie do medytacji /wizualizacji wszelakich/ i zgłębiania tajników ludzkiego umysłu to znakomicie działało... no, ale Tarot to tylko małe ziarenko w tym elewatorze, w którym mieści się całe mnóstwo dziwnych i nie tylko dziwnych spraw...
    nie tylko dziwnych, bo w końcu magii używamy na co dzień, czasem świadomie, czasem "niechcący", ten dział nazwano kiedyś Magią Mniejszą, a bardziej naukowo mawia się "manipulacja"...
    natomiast masz też rację, że magią jest też to, czego nie odkryliśmy, być może wcale nie odkryjemy, gdyż przekracza to możliwości naszego aparatu poznawczego...
    to może tyle na razie, bo teraz muszę dać kocicy niemagiczny zastrzyk z racji kuracji, ona zaś gdzieś mi się teleportowała jakimś magicznym kocim sposobem... tu nawet magia nie zawsze działa, bo jak do tej pory żaden mag nie wynalazł stuprocentowo skutecznego wykrywacza kotów...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Drogi, koty opanowały wyższy poziom magii, którego my nigdy nie będziemy w stanie osiągnąć :).
      Co do magii ogółem, to masz rację, tego tematu nie sposób jest w pełni rozwinąć. Podoba mi się to, co piszesz o tarocie, mam podobne podejście, chociaż i jako aspekt proroczy nie raz mnie karty zaskoczyły :).

      Usuń
    2. na pewno nie wierzę w magię, w której biorą udział jakieś istoty nadprzyrodzone: bogi, demony, czy jakieś tam inne duszki... kosmitów pomińmy, bo to żadna magia, tylko inna forma /aczkolwiek hipotetyczna jedynie/ realnego życia...
      natomiast jestem otwarty na istnienie jakichś energii, czy innych bytów bezosobowych nieznanych do tej pory nauce i zgodnie z Twoimi słowami być może nigdy przez ludzi nie poznanymi... oczywiście skoro mają być niepoznane, to wygodniej jest przyjąć, że ich nie ma, ale wydaje mi się to być jakieś płytkie, mało twórcze i w ogóle "mugolskie" /mówiąc slangiem z "Harry Pottera"/...
      ...
      a co ja mam powiedzieć o takim przypadku:
      kiedyś, aby zdobyć względy pewnej laski zrobiłem wraz z nią obrzęd magiczny aby skarcić jakiegoś ptysia, który zalazł jej za skórę... rytualnie, ceremonialnie, w oparach kadzidełek i mrucząc jakieś mantry wbiliśmy "przeklętą" szpilkę w kolano jego postaci na fotce...
      nie pytaj, czy ja wtedy wierzyłem w skuteczność tego zabiegu, czy brałem to na poważnie, czy dla funu, bo sam nie wiem...
      tak, czy owak na drugi dzień dotarła do nas wiadomość, że ptyś spadł ze schodów i doznał kontuzji właśnie w kolanie...
      magija, czy czysty zbieg okoliczności?...
      i żeby to było tylko raz, LOL...

      Usuń
    3. Co do istot nadprzyrodzonych, to przyjmuję, że mogą być, ani wierzę, ani nie wierzę.
      Hah raz pamiętam jako nastolatka, jeszcze niebawiąca się wcześniej w tego typu rzeczy, byłam bardzo zła na kogoś i zrobiłam sobie bardzo nieudolną laleczkę voodoo. Zadziałało bardzo podobnie :P.
      Takich zbiegów okoliczności można trochę nazbierać. Czy jednak są dowodem na coś? No cóż, to już trudno powiedzieć :)

      Usuń
  9. Magia kojarzy mi się tylko z Harrym Potterem, serią, w której zaczytywałam się jako dziecko i nastolatka. Teraz klimaty magiczne mnie jakoś nie kręcą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal mam Pottera w serduszku :). Mam też ochotę ponownie wrócić do całej serii i trochę przemyśleń z nią związanych tutaj spisać :).

      Usuń
  10. tak, mi też z Potterem się kojarzy, ale nie tylko, bo z rytuałami, Szeptuchami, zielarstwem, różnymi rzeczami :)
    Iluzjonistę widziałam i podobał mi się, chociaż chyba był smutny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz słowiańska magia też powinna się tu znaleźć, masz rację <3.
      Który Iluzjonista? Jak dla mnie smutna była animacja. Film ciekawie się skończył :)

      Usuń
    2. Ten film gdzie Jessica Biel grala

      Usuń
    3. No to właśnie ten film zaskoczył na koniec :)

      Usuń
  11. Uważam, że wszystko może być tak naprawdę magią. Zależy jakimi oczyma patrzy się na świat, czy ma się tzw. myślenie magiczne, dostrzega się znaki i kieruje sercem. Bez niego nic nie działa i wszystko inne blednie.
    Co do iluzjonistów, to polecam niejakiego Dynamo. Kiedyś go pokazywali w tv., teraz pewnie "krąży" gdzieś po sieci. Jak on to robi?
    Naprawdę nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa. Masz rację. Jedni powiedzą, że magia nie istnieje, inni są w stanie dostrzec magię we wszystkim :)
      Iluzjoniści nieźle potrafią zaskoczyć. Może niektóre sztuczki są gdzieś ujawnione.

      Usuń
  12. Patrzę na magię przez pryzmat jungowskiego archetypu maga, który polega na uczynieniu tego, co nie jest zrozumiałe, zrozumiałym w niezrozumiały sposób :). "Magią" są dla mnie wszystkie niewyjaśnione zjawiska, marzenia senne, ale też treści zawarte w nieświadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odpowiedź też mi się podoba <3. W snach dostrzegam dużo magii, chyba dlatego ciągle je zapisuję :)

      Usuń
  13. Nie oglądałam filmu Iluzjonista, ale wierzę w magię miłości, o której przy okazji tego filmu wspominasz.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Magię można interpretować wg mnie w różny sposób. Najbardziej oczywiste jest przypisanie temu pojęciu różnych aspektów o nadprzyrodzonym charakterze. Równie dobrze magia może np. dotyczyć bardziej przyziemnych rzeczy, które okazują się być niebywale satysfakcjonującymi doświadczeniami wszelakiej maści (m.in. wciągająca niczym wir wodny książka, niesamowicie apetyczne danie kulinarne czy nawet... wyjątkowo upojna noc :D ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Może być też wciągająca księga zaklęć, przygotowanie eliksiru w kuchni i upojna noc z nadprzyrodzonym stworzeniem :P

      Usuń
    2. Oj tam, nie musi być od razu nadprzyrodzone stworzenie. Wystarczy zwykły śmiertelnik, który wygląda jak np. Jason Momoa :P

      Usuń
    3. Oczywiście, tego nikt nam nie zabroni ^^

      Usuń
    4. Niech no tylko spróbowałby ktoś zabronić. :P

      Usuń
    5. Raczej nie miałby nad tym kontroli ;p

      Usuń
    6. No, co najwyżej mógłby krytykować :)

      Usuń
    7. A do tego chętnych by pewnie nie zabrakło :).

      Usuń
  15. Ciekawe recenzje ^^ może kiedyś natknę się na którąś z książek i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To zdecydowanie nie moje klimaty ale z przyjemnością przeczytałam Twoje spostrzeżenia, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Magią jest dla mnie to wyjątkowe uczucie, którego nie da się opisać! Kiedy myślisz: "to jest to", ale gdyby ktoś kazał Ci opisać "co jest co", nie potrafiłabyś. To dźwięki muzyki, fabuła rodzącej się w myślach historii, uczucie po rozmowie, która uskrzydla, doznanie... miłość i szczęście, fascynacja, ale wszystko na poziomie tak intymnym, że... TYLKO TWOIM.
    Fowles... pisarz specyficzny, duszny, ale interesujący styl, tok rozumowania... Tę książkę pamiętam do dziś, choć pozornie jest zwyczajna:
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/25527/daniel-martin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego zadałam to pytanie, bo magia jest dla każdego czymś innym. Każdy coś innego odczuwa jako magię :). Pięknie to opisałaś <3.
      Książki nie czytałam, ale aż mam ochotę się nią zainteresować :)

      Usuń
  18. wszystko jest magią. życie jest niezwykłe. budowa ciała, każda z roślin. gdzie nie spojrzeć tam magia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie magia to coś co wydaje się nierealne aż nagle się spełnia, kiedy bardzo mocno tego chcemy i w to wierzymy 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe propozycje. Myślałam, że obkładałam film, ale oczywiście nie...brat mnie uświadomił. :D Ja to, jak wiesz kocham magię i sobie jej szukam. Nawet w tarota potrafię się pobawić, traktuję go, jak wskazówki. Boję się go stawiać, bo co czuję i mówię innym, to się sprawdza. Piszę całkowicie serio. Dawno nie stawiałam tarota, to z obawy. hehe Ja to chyba jestem nawiedzona, bo teraz maluje obraz i jakiś taki mi się zrobił tajemniczy...zresztą ja lubię mroczniejsze tony w malarstwie ze swojej strony. No i ja tu patrze na ten swój obraz, a tam biała mała postać ucieka, jak kończy się kanwa, tak ona znika...ewidentnie jestem walnięta. :D Magię widzę w moich bliskich, w królikach, widzę w liściach i burzach. Widzę magię w dziwnych sytuacjach i przeczuciach, które nie raz uchroniły mnie od złego. Widzę magię w sztuce, a kto wie, może to, co piszemy, malujemy, to tak naprawdę istnieje... nie żebym o tym często rozmyślała....choć rozmyślam. :D 
    EJ LUDZIE DRODZY, JA POLECAM TEŻ KSIĄŻKĘ' SEKSTA'!!!!!ORYGINALNA, WCIĄGAJĄCA. KTÓREJ I PO LATACH NIE ZAPOMNICIE. :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dziękuję za reklamę :D. Podobnie postrzegam magię, a tarota przed chwilą postawiłam, bo przypomniałaś mi, że miałam ważne pytanie do zadania :). W malarstwie kryje się bardzo dużo magii, bo artyści przelewają w obraz cząstkę swojej duszy. Z książkami zresztą jest podobnie :)

      Usuń
  21. Genialny film . Magia to dla mnie kreatywne przedstawienie na skraju baśni

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie tak naprawdę magią może być wszystko i ciężko zamknąć ją w słowach ;) Wystarczy patrzeć nie tylko oczami, ale i sercem, by dostrzegać ją każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ zadałaś pytanie :)
    Czym jest dla mnie magia?
    Chyba tylko słowami, ale też niektórymi, i od wybranych osób :)
    Oczywiście, za dzieciaka, magia kojarzyła mi się z Harrym Potterem, iluzjonistami i Czarodziejkami Witch :)
    Te czasy niestety minęły i to bezpowrotnie...
    Skłamałabym jednak, twierdząc że „teraz tylko szara rzeczywistość” ;)
    P.S. żadnego z tych filmów nie kojarzę...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowami :). Oryginalna odpowiedź, podoba mi się :). Ja do czarodziejów i czarodziejek nie raz jeszcze lubię wracać <3

      Usuń
  24. Kiedyś intrygowało mnie wszystko, co związane z magią, ale obecnie jakoś nie ,,kręcą'' mnie już te tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :). Coś na to wpłynęło? Czy tak po prostu z wiekiem przeszło?

      Usuń
  25. Chyba trochę podobnie rozumiemy magię. Kiedyś byłam jej bardziej, hm, ciekawa? W każdym razie poszukiwałam czegoś niesamowitego, niezwykłego, czegoś, czego nie da się ogarnąć rozumem. Interesowałam się też życiem po życiu (i przed życiem). O tarocie myślałam, ale finalnie skończyło się tylko na układaniu pasjansa ;D Tyle z kart.

    Bardzo podoba mi się koncepcja nadzwyczajnych mocy. Nigdy nie mogłam zrozumieć, czemu w filmach typu "X-Men" ludzie prześladowali mutantów. Ja bym takiej osobie zazdrościła, że ma jakąś super moc, a oni musieli się ukrywać, bo ludzie się ich bali, prześladowali ich etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że motyw prześladować bierze się często z zazdrości, a także ze strachu. Wielu ludzi robi wszytko, by być na wygranej pozycji. Widać to już u dzieci w szkole. No cóż, wątek na pewno do znacznie szerszego rozwinięcia :).
      Też bym chciała poznać kogoś z nadprzyrodzonymi zdolnościami.

      Usuń
  26. Myślę podobnie jak Ty. Magia to coś nieodkrytego i może też nieoczywistego. Chociaż oczywiście kojarzy mi się też ze światem fantasy, różdżką i zaklęciami. :D Książkę "Mag" chętnie przeczytam, ostatnio wróciłam do takich powieści. Film "Iluzjonista" mam w planach, bo wiele dobrego o nim słyszałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem fanką magii, czarów, klątw. Jakoś nigdy mnie to nie interesowało. Samo pojęcie magii to dla mnie nie tylko coś nadprzyrodzonego, magia jest w sercu, ktoś może mnie magię w oczach, magiczne jest dla mnie połączenie dwóch dusz w miłości.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Coś w tym jest. Jesteśmy bardzo podatni na manipulacje... robimy rzeczy, które normalnie nigdy by nie przyszły nam do głowy. Dlatego staram się unikać oglądania filmików na youtube - nie wiadomo czy nie ma tam jakiś technik, które sprawią, że np. łatwiej pozbędę się oszczędności. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ważna jest świadomość istnienia manipulacji i podchodzenie do wszystkiego z dystansem. Nie sądzę jednak, że ma sens popadać w skrajności :). Youtube to nie jedyne miejsce, gdzie można natrafić na manipulacje, więcej jest jej w telewizji :)

      Usuń
  29. Magia to moim zdaniem coś, co należy do kategorii rzeczy, których raczej nie da się pojąć rozumem w pełni. Oczywiście chodzi mi o magię związaną z rzeczami takimi jak uzdrawianie, odpędzanie duchów itp. Bo magia iluzjonistów to w największej mierze ich ciężka praca, umiejętności i tzw. ,,gadane" aby odwrócić uwagę ludzi w ważnym momencie.

    Ta książka o DNA jest całkiem spoko. Chociaż osobiście nieco bym ją odchudził, pod koniec trochę nużyło mnie czytanie już. Poza tym całkiem przyjemna pozycja do czytania.

    Pozdrawiam!
    https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo magia związana z rzeczami nadprzyrodzonymi (o ile oczywiście w taką w ogóle wierzymy) zupełnie różni się od sztuczek iluzjonistów :).

      Ostatnio często widzę taki zabieg w pozycjach luźno-naukowych i poradnikach, że są trochę na siłę wydłużane. Często autor powtarza w kółko to samo, zamiast jakiś temat lepiej rozwinąć, jak już chce koniecznie wydać opasły tom :P.

      Usuń
  30. O Iluzjonista, ja lubię I can see You

    OdpowiedzUsuń
  31. Magia jest dla mnie synonimem czegoś niesamowitego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pod to określenie można podpiąć bardzo wiele rzeczy :)

      Usuń
  32. Magia to dla mnie zdecydowanie cos nie z tej ziemi. Cos owianego tajemnicą, trudnego do ujęcia rozumem.
    Film Iluzjonista bardzo mi sie podobał- książkę Mag też czytałam i pamiętam,że mi akurat się ona bardzo podobała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zostawiła u Ciebie teki cholerny niedosyt po zakończeniu?

      Usuń
  33. Oh magia temat morze. A szalenie fascynujący . Mogłabym czytać i czytać na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też :). Myślę, że będę do tego tematu jeszcze wracać przy róznych okazjach.
      Podpiszesz się? Jesteś z ktoregoś bloga? :)

      Usuń
  34. Magia w książkach to nie moje klimaty, ale w filmach już tak. Do listy filmów dodałabym Prestiż. Genialny sam w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna osoba już też poleciła. Muszę koniecznie obejrzeć :)

      Usuń
  35. ..magia to mój żywioł, mogę tworzyć magię chwil, czytać i oglądać wciąż bez końca <3
    'Magia to mój sposób na życie, a inspirację mogę znaleźć w każdej chwili i sytuacji. Czasem nawet budzę się w nocy i zapisuję jakieś pomysły.' —Dynamo
    ..podobno magia jest chaosem, nauką i sztuką. jest przekleństwem, błogosławieństwem i postępem..wszystko zależy od tego kto się magią posługuje, jak i w jaki sposób ;)

    - pozdrawiam cieplutko tkwiąc w swoim 'kokonie', ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Twój kokon Kochana. Idealnie dobierasz słowa, by wyrazić swoje myśli. Twoja poezja jest największą magią :*

      Usuń
  36. Ciekawy cytat dotyczący magii..lubie te klimaty, książki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Seksta

Jeśli jesteś zainteresowany wersją papierową napisz do mnie na raciezka@gmail.com