środa, 23 listopada 2022

Seks w różowej okładce

Cześć Kochani jak u Was?

Dziś naładuję Was seksualną energią koloru różowego. Czemu różowego? To taki dziewczęcy kolor. Sama namiętność kojarzy mi się bardziej z czerwony. Wjechały jednak różowe okładki, a tematyka skupia się właśnie na:

 

"Czytając seks" Katarzyna Wyszyńska

Delikatna różowa okładka i znaczące logo kojarzy mi się bardziej z poradnikiem seksualnym. Taka też myśl mi przyszła czytając początek opisu książki. Jednak okazuje się, że mamy do czynienia z opowiadaniami erotycznymi. Muszę wyjechać z krytyką tytułu. "Czytając seks" - naprawdę? Ja wiem, że samo słow seks przyciąga uwagę, ale... Tu aż się prosi o bardziej zmysłowy tytuł.

Dwadzieścia opowiadań niedługich opowiadań. Wszystkie skupiają się na seksualnych przygodach, ale nie można zarzucić braku ciekawej otoczki fabularnej. Każde opowiadanie jest inne. Nie zabrakło nawet wątków fantastycznych, z dreszczykiem, czy sci-fi. Co mnie bardzo pozytywnie w tej książce zaskoczyło.

Jeśli chodzi o sam seks, to też banalnie nie jest. Trójkąty, lesbijki, bdsm, seks w pracy, na wakacjach, cyberseks. Można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Nic dziwnego w końcu autorka chce nas podniecić i zainspirować do szukania własnych doznań i fetyszy. Z jednej strony może jej się to udało, ale jeśli chodzi o wcielanie jej pomysłów w życie, pojawia się spory problem. Większość fantazji polega na nierealnych przeżyciach lub przygodach wynikających ze zbiegów okoliczności.

Jeśli znów chodzi o pozycje seksualne i praktyczną stronę samego współżycia to tu stwierdzam, że tak dużo pomysłów nie ma. Prócz paru, które były w porządku, wszędzie seks jest podobny i dodałbym jeszcze, że zbyt idealny. Sami wysportowani przystojniacy, same piękne kobiety, wszystko zawsze się udaje. Trochę jak w typowych porno. Może o to chodziło i nie jest to nic złego, w końcu porno cieszy się swoją popularnością. Jednak czasem brakuje mi w takich książkach trochę więcej realności.

Styl bardzo prosty lekki, szybko się czyta. Można powiedzieć idealne do łóżka. Nie znajdziemy tu jednak wyszukanego języka, czy dokładniejszych opisów. Postacie nie wyróżniają się niczym szczególnym, są dość podobne do siebie. Mamy sporo silnych, niezależnych kobiet sukcesu. Co dla niektórych może być plusem. Mnie jednak zabrakło różnorodności w postaciach.

Ogółem opowiadania nie są złe, ale bardzo przypominają erotyki, które spotkamy na wielu portalach i blogach erotycznych. Nie raz takie czytywałam i sięgając po tę książkę, nie odczułam znacznej różnicy. Podobały mi się opowiadania z elementem magii, technologii, tajemnicy, czy też zwyczajnego zaskoczenia i to właśnie nie tego łóżkowego. 
 
Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
 
 

 "Złudne nadzieje" Adriana Rak

"Złudne nadzieje" Adriany Rak to książka, którą pochłonęłam praktycznie od razu. Jednak nie sądzę, że będę chciała do niej wracać ani że zostanie w mojej pamięci. Mamy do czynienia z lekką formą napisaną prostym językiem, jednak poruszającą trudne tematy.

Natalia tkwi w bardzo toksycznym związku. Już od pierwszych stron autorka uraczy nas brutalnymi i wulgarnymi szczegółami tej relacji. Ciąża jest dla bohaterki impulsem, by w końcu uciec od psychicznego, gwałcącego ją brutala i zacząć nowe życie. Na pomoc przybywa jej były, wciąż zakochany w Natalii. Od tragicznych przeżyć prosto w kochające ramiona? Niestety nie ma tak łatwo. Daniel ma też swoje tajemnice, nielegalne interesy i sprawy, które mocno mogą wpłynąć na jego życie. Na dodatek mąż Natalii nie ma zamiaru dać za wygraną.

Pomysł na fabułę ciekawy jednak bohaterowie... Kompletnie się w nich nie wczułam, nie potrafiłam ich polubić. Nie potrafiłam współczuć Natalii. Mimo iż były momenty lekkiego napięcia, przez większość książki przeleciałam bez żadnych emocji.

Druga sprawa to powód, dla którego książkę wrzucam również w ten post — sceny erotyczne. Wydaje mi się, że na taką historię jest ich za dużo. Z dramatu zrobił się erotyk i to jeszcze z dokładnym opisem gwałtu. Za duże skupienie właśnie na seksualności. Za to zabrakło mi właśnie lepiej opisanych bohaterów, ich historii. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Po fragmencikach dowiadujemy się, jak to się stało, że Daniel i Natalia w ogóle się rozstali. Jednak ciągle wydaje mi się to wszystko takie płytkie.

Pierwszy tom kończy się w momencie kulminacyjnym i przez chwile byłam ciekawa, jak wszystko się skończy, jednak chyba się nie skuszę na ciąg dalszy.

Mimo to serdecznie dziękuję za książkę Agnieszce z bloga http://kocieczytanie.blogspot.com/, gdyż to tam wygrałam ją w konkursie :). 


 To właśnie seks (2014)

Tym razem film, ale kolejny tytuł przetłumaczony tak, żeby miał w sobie to magiczne słowo. Jeszcze Dirty Dancing powinnam tu wrzucić.

Sięgnęłam po ten tytuł, bo szukałam totalnie lekkiej głupiej komedii, żeby się odstresować. W pewnym sensie trafiłam, jednak humor aż tak do mnie nie trafił. Były momenty, przy których śmiechłam, ale to trochę za mało. 

Mamy kilka historii par i ich życia seksualnego, no cóż, nie do końca udanego. Pokazane są tu bowiem dość nietypowe (ale naprawdę istniejące) fetysze. Możemy się nauczyć z tego filmu jak sobie z nimi nie radzić :D. Pomysł nawet udany, jednak po obejrzeniu naszła mnie taka myśl, że jakieś to takie nierozwinięte. Czy można coś z tego filmu wynieść? - Ucząc się na błędach bohaterów, o seksie zacznijmy rozmawiać, nawet kiedy wydaje się to bardzo wstydliwe.

Scena z głuchoniemym dzwoniącym na seks telefon była naprawdę zabawna i jednocześnie miała po prostu swój urok. Można powiedzieć, że uratowała cały ten film. Poza tym jednak jakoś mocno mnie nie porwał. 


Był seks w różowych okładach, ale nie do końca było różowo. Nie znaczy to, że nie lubię tej tematyki. Może po prostu mam wymagania ;). Seks przestał być tematem tabu i kontrowersją, czasem jest wciskany, by przykuć uwagę, a jednak ciągle mam wrażenie, że za mało o nim rozmawiamy. A jeśli rozmawiamy to w nie do końca odpowiedni sposób. Czy poruszymy ten temat jeszcze na blogu? To zależy czy chcecie. 

Ja zachęcam do sięgnięcia po Sekstę, to nie jest seks w różowej okładce :). 

Zapraszam również na Pracownię Kotołaka, a na Vinted, OLX i Allegro nowe maskotki i możliwość zakupu mojej książki.


Seksta

Jeśli jesteś zainteresowany wersją papierową napisz do mnie na raciezka@gmail.com