Z losem nie wygrasz, wiedzieli już w starożytnej Grecji

Boski zamysł, przeznaczenie, los. Niezależnie od tego, czy w to wierzymy, na pewno każdy ma świadomość, że nie nad wszystkim mamy kontrolę. Czasem zaplanujemy sobie coś ze wszystkimi szczegółami i wtedy jak na złość wydarzy się coś niespodziewanego. Czasem to "coś" potrafi wszystko zniszczyć, czasem wychodzi nam na dobre. Bywa, że takie zwykłe przypadki doprowadzają nas do jakiegoś niezwykłego momentu w życiu. Wtedy zastanawiamy się, czy właśnie tak miało być? Czy to był mój wybór? Czy to było mi pisane? Nawet nasze zachowania... Niby mamy nad nimi kontrolę, ale emocje w niespodziewanych sytuacjach sprawiają, że i tak postępujemy inaczej, niż byśmy chcieli. 

Dwie książki w formie papierowej Sofoklesa "Antygona" (niebieska okładka z kobietą z długimi włosami, lektura szkolna) i Król Edyp (za zdjęciu widać pomarańczowego sfinksa na czarnym tle. Trzy książki w formie e-book: Jak Parandowski "Mitologia (postacie ze starożytnej Grecji na okładce), Janusz Głowacki "Antygona w Nowym Jorku (głowa Statuy Wolności na okładce), Edyp w Kolonie (akropol, kolumny na okładce).

Wracacie do lektur szkolnych? Dziś wracam do tych, które mnie nudziły. Męczyły swoim językiem, bo pisane w formie sztuki, na dodatek w starożytności. Dlaczego ciągle do nich wracamy? Czy faktycznie to o czym pisał Sofokles, jest nadal aktualne?

 Cykl tebański

Książka Sofokles Antygona 

Sofokles "Antygona"

Antygonę" czytałam w szkole, jednak miałam wtedy do niej podejście jak do lektury, kutra jest trudna, niezrozumiała, ale trzeba ją zaliczyć. Postanowiłam przypomnieć ją sobie po latach i sprawdzić jak teraz do niej podejdę. 
Na pewno bardziej ją doceniłam, choć nadal uważam, że dla młodszego czytelnika sam dramat jako gatunek jest po prostu męczący.  Mimo to dlaczego warto poznać "Antygonę"? Po pierwsze, żeby w ogóle wiedzieć, jak wygląda taka antyczna tragedia. Jak jest zbuntowana, poznać trochę starożytnej kultury. Sama historia również jest warta uwagi nawet dla współczesnych czytelników.  Szukamy we współczesnych dziełach motywu silnej kobiety, a niezwykłe przykłady mieliśmy już w starożytności.
Sofokles stworzył kobiecą postać, która potrafiła przeciwstawić się samemu władcy. Miała swoje wartości, za które była gotowa nawet umrzeć.  
Król Teb zabrania grzebać zwłok jej brata. Antygona mimo groźby kary śmierci postanawia ten zakaz złamać.  Książka porusza temat trudnych wyborów. Jakie prawa powinniśmy uznać za ważniejsze: władzy, boskie, a może własne zasady moralne?  Jednocześnie podkreśla tragizm, kiedy każdy z tych wyborów wróży nieszczęście. Nawet antagonista, jest w tej książce postacią nieszczęśliwą.  Dramat uczy jakie nieszczęście może sprowadzić na nas nasza pycha, ale też pokazuje, że na nieuchronny los czasem nie możemy nic poradzić. 
W tekście znajdziemy liczne nawiązania do mitologi i piękne pieśni chóru, choć dla uczniów zapewne są one najtrudniejsze do zrozumienia, warto się nad nimi zatrzymać. 
 
Książka Sofokles Król Edyp (na okładce Edyp rozmawia ze Sfinksem)

Sofokles "Król Edyp"

Po przeczytaniu Antygony zabrałam się za powrót do kolejnej lektury, jaką był "Król Edyp". Tu podobnie trochę bardziej docenia się po latach samą formę, która łatwa w odbiorze nie jest. Przedstawia znany grecki mit o nieuchronności losu. Akcja dzieje się przed wydarzeniami z Antygony, mimo iż utwór powstał później. Już na początku dostajemy spojler tych tragicznych wydarzeń. Edyp, uciekając od przepowiedni, przypadkowo ją wypełnia, popełniając przy tym ciężkie grzechy ojcobójstwa i kazirodztwa. Tragizm polega na tym, że mimo iż podejmował według siebie rozsądne decyzje i tak nie uniknął pisanego mu losu, który doprowadził do olbrzymich tragedii. Bogowie ukazani są tu naprawdę okrutnie, karząc go za coś, na co go właściwie z góry skazali
Czy można odnieść jeszcze ten dramat do współczesnych realiów? Sam motyw, że nie na wszystko mamy wpływ i choćbyśmy się nie wiem, jak starali, niektóre złe rzeczy czasem nas dopadną. Nie zawsze też pojęcie winy jest czarno-białe. Wina popełniona nieumyślnie nadal pozostaje winą, ale staje się także większą tragedią dla winowajcy. Oczywiście patrząc na porywczość Edypa, nie można mu też całkiem tej winy odbierać.

 

Książka Sofokles Edyp w Kolonie

Sofokles "Edyp w Kolonie"

Na koniec postanowiłam sięgnąć po jeszcze jeden dramat tebański, który nie był zaliczany do kanonu lektur. "Edyp w Kolonie" jest ostatnim utworem Sofoklesa, napisanym tuż przed jego śmiercią. Jeśli jednak spojrzeć na fabułę to akcja przedstawia wydarzenia dziejące się po ,,Królu Edypie", a przed ,,Antygoną".
Ta część jest bardziej sentymentalna. Autor pisze o swoich rodzinnych stronach, gdzie Edyp, wspierając się na swojej córce Antygonie jako stary, odrzucony przez wszystkich ślepiec próbuje znaleźć spokój i doczekać reszty swoich dni. W tej części dużo się nie dzieje, jedna akcja trwa chwilę i właściwie dramat może się schować przy dwóch pozostałych, które znacznie bardziej zostaną w pamięci. Tutaj więcej jest dialogów skłaniających do przemyśleń.
 O ile poprzednie pokazywały nieuchronność losu; bogów, których nie da się przebłagać i sytuacje, które nie mają idealnego rozwiązania, tak ta część patrzy trochę przychylniej na Edypa. On sam powtarza, że swoje grzechy popełnił przez z góry przesądzony bieg wydarzeń, na który nie miał wpływu. Dlatego też ta część, choć najsłabsza wydaje mi się ważnym dopełnieniem.
 
Książka Jan Parandowski Mitologia

 Jan Parandowski "Mitologia"

 Aby dobrze zrozumieć dzieła z tamtego okresu, warto zapoznać się z grecką mitologią. Częściowo zrobiliśmy to w szkole i do tego również postanowiłam wrócić.  
Znajdziemy tu wszystkie najważniejsze mity, opisy bogów greckich, mniejszą część poświęconą mitologii rzymskiej. Na wstępie dostaniemy ogólny zarys wierzeń i zwyczajów starożytnej Grecji. Tego, jak religia ta zmieniała się na przestrzeni lat. 
Pozycja bardzo dobra i rzetelna, choć nie można powiedzieć, że autor wyczerpał temat. Niektóre rzeczy zostały potraktowane skrótowo. Znajdziemy za to trochę nawiązań do różnych dzieł Sienkiewicza, Słowackiego, Kochanowskiego.  
Możliwe, że teraz znajdziemy na rynku ładniej wydane i napisane przyjemniejszym w odbiorze języku książki o mitologii. Tu momentami opis bywa nużący i niektóre informacje mam ważnie, że mogłyby być inaczej, czytelniej uporządkowane. Jednak Parandowski w swej rzetelności, nadal wymieniany jest na pierwszym miejscu, możliwe, że właśnie, dlatego iż nie upraszcza.  Myślę, że warto się z tym dziełem zapoznać. Książka uświadamia nam, jak dużo zaczerpnięć z mitologii greckiej znajdziemy w naszym współczesnym świecie, powiedzenia, przysłowia, zabobony. Ukazuje religię pełną bardziej ludzkich bogów, którzy mają swoje za uszami. Możemy uświadomić sobie, że ludzką potrzebą jest wiara, nawet taka nieidealna, różniąca się między sobą w różnych rejonach i zmieniająca się co chwilę i zapraszająca do siebie coraz to nowe bóstwa, a nawet ludzi.

Jak patrzymy na to dziś?

 
Bogowie greccy to już dzisiaj historia podobnie jak dzieła Sofoklesa. Jednak wracamy do nich w szkole (zapominając o naszej słowiańskiej mitologii), a także w innych książkach i filmach. 

Książka Janusz Głowacki "Antygona w Nowym Jorku"

Janusz Głowacki "Antygona w Nowym Jorku"

Polski dramat ciekawie podchodzący do antycznej tragedii. Autor postanowił przenieść główny motyw  do czasów współczesnych, wykorzystując sytuację bezdomnych w Nowym Jorku. Jedna z bohaterek — Anita chce, podobnie jak Antygona, pochować bliską sobie osobę. Pomagają jej w tym towarzysze w bezdomnej niedoli Polak Pchełka i Rosyjski Żyd Sasza.
Sztuka teatralna ma w sobie wydźwięk komediowy. Charakterystyczne postacie przekomarzają się co chwilę, tak że powaga sytuacji nie jest zachowana. Sporo zabawnych momentów i dialogów. Wśród tych ironicznych sytuacji, przedstawiających nieraz głupotę bohaterów przedstawiony jest poważny temat bezdomności i śmierci. Spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy.
Postacie wywołują uśmiech i wzbudzą w nas sympatie, a jednocześnie towarzyszy nam uczucie, że tacy ludzie często odchodzą zapomniani.
Ciekawym dodatkiem są monologi policjanta, które mogą trochę symbolizować antyczny chór.
 
 
Okładki filmowe Antygona i Król Edyp

 A jak się sprawa ma w filmach?

 

Antygona 1961

Tytuł na Filmweb się powtarza, są to jednak filmy, o których słuch często zaginął. Udało mi się wygrzebać starą czarno-białą produkcję, która całkiem pozytywnie mnie zaskoczyła. Ładnie i wzruszająco ukazana treść. Nie mamy tylko dialogów dramatu, a konkretnie ukazane sceny. Dobra gra aktorska. Oczywiście trzeba spojrzeć trochę przez pryzmat czasu, żeby docenić. Niestety nawet tę produkcję trudno już teraz znaleźć a w języku polskim w ogóle.

 

Antygona 1980 (sztuka teatralna) Jerzy Gruza

Przez chwilę miałam wrażenie, że dostanę uwspółcześnioną wersję tego dramatu. Scenografia dość prosta, przyciemniona scena, większość akcji dzieje się przy jednym stole, od którego czasem wstają współcześnie ubrani aktorzy. W tym również chór, który zagrała jedna osoba. Dialogi przedstawiają znane nam dzieło jednak trochę zmienione, wydaje mi się, że łatwiejsze do zrozumienia. 

Doczytałam, że zostało tu wykorzystane tłumaczenie Stanisława Hebanowskiego. Przez to cała adaptacja jest bardziej przystępna. Sztuka pięknie zwraca uwagę na emocje przeżywane przez bohaterów. Polecałabym szczególnie uczniom po przeczytaniu książki.

 

Antygona 2011

Polski film krótkometrażowy przedstawiający Antygonę w czasach współczesnych. Fragmenty dramatu zostały wplecione we współczesne wydarzenia, aby pokazać ponadczasowość tekstu. Nie wiem, jaka była historia powstania tego filmu, ale scenariusz przypomina jakąś parodię nagraną przez uczniów w ramach pracy domowej. Sorki za spojler, ale prychłam gdy zamknęli Antygonę w garażu. Na plus zasługuje tylko końcóweczka.

 

Antygona 2019

Tym razem bardzo ciekawe uwspółcześnienie Antygony. Zachowane zostały główne motywy, przesłanie, a nawet imiona, ale została opowiedziana zupełnie inna historia. Osierocone dzieci razem z babcią uciekają z Kabylii do Montrealu, gdzie znajdują schronienie i mają szansę na nowe życie. Wszystko się zmienia kiedy jeden z braci młodej Antygony zostaje oskarżony o handel narkotykami, a drugi ginie z rąk policji. Dziewczyna postanawia poświęcić siebie w walce o sprawiedliwość.

Mamy tutaj bohaterkę, dla której miłość do rodziny i szacunek dla zmarłego są ważniejsze od prawa i jej własnego dobra. Film bardzo dobry i przejmujący, podobała mi się gra aktorska głównej bohaterki. Można by się zastanawiać czy nazwanie tego filmu adaptacją Antygony to nie lekka przesada, jednak samczyki nawiązujące do tragedii Sofoklesa tworzą tu całkiem ciekawy klimat.


Król Edyp 2022 (sztuka teatralna)

Kolejny polski spektakl tym razem Jacka Raginisa-Królikiewicza zrealizowany w Orientarium w Łodzi. Zarówno on jak i Antygona dostępne są na VOD. Tutaj również można zauważyć połączenie starożytności z czasami współczesnymi, jednak wykonanie o wiele bardziej mi się podobało. Piękna gra aktorska i bogata scenografia. 

Wszystko dzieje się w starożytności jednak część kostiumów i elementów wystroju wzięte jest z czasów współczesnych. O ile w Antygonie wyglądało to jak pójście na łatwiznę tak tu jak faktycznie ukazuje, że tematyka utworu jest ponadczasowa. Mocne sceny, pełne emocji dialogi, niektóre wyśpiewane tworzą naprawdę piękne dzieło, które myślę, że warto zobaczyć.

 

Burmistrz Edyp 1996

Króla Edypa podobnie jak Antygonę przenoszono w różne realia. Tutaj mamy wojnę domową w Kolumbii. Podaję to w sumie jako ciekawostkę, bo obejrzałam tylko pobieżnie, gdyż film ten nie jest już zbyt łatwo dostępny i znalazłam go tylko w oryginale po hiszpańsku. Znając jednak historię Edypa, wiele można się domyślić, a parę scen naprawdę mi się podobało.

 

Król Edyp 1967

Przez chwilę myślałam, że trafiłam na kolejną uwspółcześnioną wersję. Jednak większość filmu dzieje się faktycznie w starożytnej Grecji. Reżyser wpadł na nietuzinkowy pomysł by tylko początek i zakończenie przenieść w nieco inne realia, by ukazać ponadczasowość historii. To nie jedyny nietypowy pomysł na przedstawienie niektórych wątków. Niezwykłe kadry, motywy pozostawione do szerszej interpretacji, robi się poetycko. A jednak mimo iż lubię takie filmy, to momentami dłużył się i mnie męczył. Możliwe, że nie wyciągnęłam z niego wszystkiego wartego uznania. 

 

Okładki filmowe Brunet wieczorową porą i Bessatsu Olympia Kyklos


Na koniec trochę z humorem


Bessatsu Olympia Kyklos

Takiego formatu anime jeszcze nie spotkałam. 24 odcinki, ale każdy trwa tylko po 5 min. Anime można więc bardzo szybko obejrzeć, ale ja je sobie dawkowałam :P. Styl jest dziwny, mamy takie plastelinowe rzeźby, wklejone aktorskie wstawki, nawet trudno nazwać to dalej anime. Dużo się zmienia, wszystko ma być lekko chaotyczne – śmieszne. 

Fabuła opowiada o Demetriosie, mężczyźnie żyjącym w starożytnej Grecji, który nie wpasowuje się w klimaty swojego świata. Wyśmiewany za wrażliwość i tchórzostwo nie chce brać udziału w wojnach czy olimpiadach. Przypadkiem zostaje prześniony w czasie do współczesnej Japonii. Szuka tam inspiracji i próbuje przenieść nowe motywy kulturowe do starożytności. Wychodzą z tego oczywiście same komediowe absurdy. 

Odcinki krótkie, ale dużo się tam dzieje, wplecione zostaną nawet jakieś ciekawostki, nawiązania historyczne. Króluje jednak głupkowaty humor. Z jednej strony mi się podobało, z drugiej dość szybko mnie zmęczyło. 

 

Brunet wieczorową porą

Rodzinka w końcu wyjeżdża i można w spokoju popracować przy wódeczce. Kto by tam słuchał bredzenia jakiejś wieszczki, która nagle podaje liczby do loterii i przepowiada bohaterowi, że tego wieczoru ktoś zginie z jego ręki. Przepowiednie jednak zaczynają się sprawdzać i wraz ze strachem pojawiają się pomysły jak od przeznaczenia uciec.

Taki polski komediowy Król Edyp na szczęście nie ma tu romansu z matką. Za to jest cała masa absurdalnych i zabawnych sytuacji. Niezłe intrygi, niezłe dialogi i dość zabawna zagadka kryminalna. 

 

Książki R.A. Ciężka Seksta i Szeptyma

 R.A. Ciężka "Seksta" i "Szeptyma"

Akcja moich książek może nie dzieje się w starożytnej Grecji, jednak tam również znajdziemy bohaterów próbujących okryć swoje przeznaczenie i czasem z nim walczyć. Czy dopatrzycie się Edypa, który może nie zabija swojego ojca, ale pragnie jego śmierci? A może znajdziecie Antygonę, która próbuje ustanowić własne prawa? 

 

Pytania do Was: 

1. Czy wierzycie w przeznaczenie?
2. Czy los kiedyś podsunął Wam coś niezwykłego w życiu?
3. Mieliście lekturę Antygony i Króle Edypa? Jak je wspominacie?
4. Do której lektury chcielibyście wrócić, a może wróciliście w dorosłym życiu? 
 

 

 

Komentarze

  1. To imponujące zestawienie – rzadko spotyka się tak kompleksowe podejście do klasyki, od Sofoklesa po anime i polskie komedie. Bardzo trafnie ujęłaś to, że dorosłość pozwala docenić tragizm postaci, który w szkole często umykał przez barierę językową czy samą formę dramatu.
    ​Co do Twoich pytań:
    ​W szkole "Antygona" była dla mnie przede wszystkim starciem dwóch racji, ale dziś widzę w niej głównie studium bezsilności wobec fatum, co jest o wiele bardziej przejmujące.
    ​Z wiekiem coraz częściej wracam do lektur, które kiedyś wydawały mi się nużące – ostatnio do "Lalki", która w dorosłym życiu czyta się niemal jak reportaż o współczesnych ambicjach i rozczarowaniach.
    ​Wątek "Bruneta wieczorową porą" jako polskiego Edypa to świetne spostrzeżenie, teraz będę patrzeć na ten film z zupełnie innej perspektywy.
    ​Widać, że włożyłaś mnóstwo pracy w ten research filmowy i teatralny. Dzięki za te polecenia, zwłaszcza te mniej oczywiste adaptacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że w końcu trafiłam na interesujący temat dla Ciebie i trochę się rozpisałaś :). Dziękuję za miłe słowa. Ja też na tę i kilka innych lektur spojrzałam inaczej czytając je kolejny raz później. W szkole jednak za duże skupienie, żeby zrozumieć według klucza i pozdawać to co trzeba własne przemyślenia odchodzą gdzieś na bok. Lalce też bym chętnie jeszcze raz się przyjżała :). Brunet nawinął mi się do tego posta zupełnie przypadkiem. byłam w trakcie przygotowywania go i jednocześnie robiłam sobie maraton (rozłożony na dni) polskich komedii. Kiedy doszło do tej od razu złapałam skojarzenie, więc doczepiłam.

      Usuń
  2. 1. nie wierzę w realne istnienie Przeznaczenia... ale przy okazji wiem, że to, iż jesteśmy jednorękimi i jednoocznymi /czyli nigdy do końca skutecznymi, wiesz, o co chodzi/ kowalami naszych losów wcale nie dowodzi istnienia Przeznaczenia... to są wręcz różne tematy...
    2. ba, bo to raz?... wszystkie koty i większość cipek jest niezwykła... no, ale pamiętajmy o tym, że jeśli myślimy, że coś jest niezwykłe lub nie jest niezwykłe, to takie właśnie jest... możemy sobie wybrać, choć nie każda/y jest do tego zdolna/y...
    3. coś było, ale za bardzo nie pamiętam... aczkolwiek mity greckie chętnie konsumowałem niezależnie od programu szkolnego...
    4. "Emil, gdzie jesteś?"... nie, nie była to lektura szkolna, ani nawet taka suplementarna... to była książka, którą zupełnym przypadkiem /tak, nie jestem idiotą, więc wierzę w przypadki/ dopadłem bibliotece podstawówki... to jest tak trawiasta książka, że ojej... generalnie chodzi tam o szukanie Emila, który gdzieś się zapodział, ale to, że jest on krokodylem i że nigdzie nie zginął dowiadujemy się na samym końcu... niewiele już z niej pamiętam, więc chcę sobie przypomnieć, ale w necie ni czarneka nie ma jak ją odnaleźć... ale pracuję nad tym... jak sobie przypomnę, że nieźle byłoby...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie powiedzonko – jeśli chcesz rozbawić Boga, opowiedz Mu o swoich planach.

    Gdzieś tam w górze nasz los został w pewnym sensie zaplanowany, ale na wiele z nich mamy wpływ, bo mamy wolną wolę.
    Są też sprawy, którym potrafimy zapobiegać, wystarczy, że zmienimy decyzję. Ale o tym co mogło być, najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy.

    Też zaczęłam wracać do lektur, które nie powinny być przeznaczone na zbyt młodą głowę. Wtedy mnie nudziły i męczyły, czytanie ze zrozumieniem ledwo co... a dziś to sama przyjemność.
    To co wtedy było trudne, dziś jest banalnie proste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to rozumiem... takie Przeznaczenie Z Grubsza... na przykład: "Będzie wojna, ale kto kogo zabije, to już sam(a) zdecyduj" :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty