To miasto widziało mnie nago?

 

Ja R.A. Ciężka w stroju czarownicy z czerownymi dodatkami na schodach przy murach miejskich w Głogówku

Chciałabym Was dziś zaprosić do mojego małego miasteczka. Już w jednym z poprzednich postów zapytałam, czy ktokolwiek wie, gdzie ono leży. Kiedyś ktoś bardzo wypytywał, a jak się okazało, nie wiedział nawet, gdzie leży Opole... Więc jak tu wyjaśnić. 

Rynek i ratusz w Głogówku

Rynek w Głogówku

To małe miasteczko, dla pytającego o Opole to pewnie w ogóle wieś. Fajnie w takim mieszkać co nie? Są sklepy, szkoły, poczty itp., a jednocześnie cisza, spokój... 

Kościł na Glinianej Górce za polem rzepaku

Sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej w Mochowie (okolice Głogówka)

Kwitnące śliwy wiśniowe koło sanktuarium

Heh zasypiam przy dźwiękach przejeżdżających tirów z jednej z trzech firm transportowych. Można wpatrywać się w okno i zamiast baranów liczyć tiry. Albo mierzyć odległość w mijanych samochodach ciężarowych. 

 

Wielka stopa z piasku Głogówek

W końcu jednak robi się na tyle późno, że jeździ tego mniej. Jest weekend, ogarnia mnie ta wiejska cisza. I nagle słyszę: 
- Baśka! Szykuj prześcieradło, będzie ruchane! 
Nadsłuchuję dźwięku walącej w głowę patelni, ale chyba tekst zadziałał i Baśka zadowolona. 

 

Panorama Głogówka wieczorem

Ale ciągle to nie wielkie miasto. Otwieram okno, żeby wywietrzyć mieszkanie po przypaleniu garnka i jak nie doleci zapach gnojówki, to na pewno palonych w piecach śmieci. Czujnik pokaże jakość powietrza bardzo dobrą. Więc uśmiecham się do zielonego światełka, ustawionego chyba w dobrym miejscu i idę na spacer. 

 

Pasące się daniele i kozy

Pasące się daniele i kozy

Pasące się daniele i kozy

Pasące się daniele i kozy

Pasące się daniele i kozy

Czasem towarzyszy mi jakiś piesek. Nie wiem czyj, ale chętnie za mną drepta. Przy mnie się wyróżni, a ja mam nadzieję, że nikt nie zwróci uwagi, bo nie mam woreczka. Czemu mam mieć woreczek, jak nie mam psa? Tylko kto mi uwierzy, skoro pies merda ogonem i idzie dokładnie tam gdzie ja?

Znak zakaz wyprowadzania sów

 

Ogólnie jest tu bezpiecznie. Kiedyś chodziły plotki, że ktoś podejrzany szwenda się po zmroku, ale okazało się, że chodzi o mnie. 

Ja - R.A. Ciężka strasząca w stroju Stitcha

Wszyscy się tu znają, każdy o każdym wie więcej niż on sam. Myślałam, że mnie też to dotyczy. Jednak najpierw w parku zaczepił mnie starszy pan i wmawiał mi, że nie jestem stąd, bo on zna tu każdego a mnie nie. Po tej rozmowie zwątpiłam, czy tu mieszkam od urodzenia, czy w ogóle istnieję. Ostatnio też zostałam przedstawiona jako ta pani, co szyje maskotki i wydała książki. Jest stąd, jest nasza, ale nikt jej nie zna. Nikt? Pasuje mi to. 

 

Napis z krzewów - Głogówek

A czy Tobie to Głogówku pasuje, że nikt nie wie, gdzie leżysz. Nikt nie wie, że w czasie potopu szwedzkiego byłeś przez chwilę stolicą Polski. Ukrywał się tu Jan Kazimierz. Przebywał tu także Ludwik van Beethoven. Masz piękne zabytki, które popadają w ruinę i piękną zapomnianą historię. 

 

Zamek Oppersdorffów za drzewami  - Głogówek

Zamek Oppersdorffów - Głogówek

Zamek Oppersdorffów w Głogówku od strony parku

To nie tak, że nikt mnie nie zna. Przecież to miasto mnie zna. Widziało, jak stawiam pierwsze kroki, słyszało moje pierwsze słowa. Tu odniosłam każdy drobny sukces i każdą porażkę. 

 Schody przy murach miejskich w Głogówku

To miasto zna bardzo dobrze mój śmiech i widziało każdą łzę To miasto widziało mnie nago. Nie wiem, czy sąsiad też, bo chyba okna nie zasłoniłam. 

 

Kij wetknięty w rzekę, na dole dwa kamienie

Wie, jaką byłam cichutką nieśmiałą dziewczynką. Często samotną i zagubioną. Widziało, jak żarliwie się modliłam i jak zataczałam, próbując pijana wrócić do domu.

Ruiny restauracji Agawa

 

Wie, jak nie radziłam sobie w każdej kolejnej pracy i przyprowadzałam kolejnego faceta. Nie wiem, czy mi współczuło w duchu, czy wyzywało od dziwek i nieudaczników. 

 Znak ze zmazanymi literami Dekrs...wo Bitch...s

Widziało, jak nie potrafię jechać rowerem. Potem samochodem i wywracam się na łyżwach. 

 

Cmentarz żydowski w Głogówku

 Siadywałam na ławce w parku i szeptałam gorące prośby, wpatrując się w jedno drzewo, jakby to był mój jedyny Bóg, bo tylko to dawało mi poczucie, że mogę coś zrobić w sytuacjach bezsilności. 

 

Jesienne drzewo

Ścieżka w parku w Głogówku jesienią

Staw w parku w Głogówku jesienią

To miasto widziało moje wesele, małżeństwo i zaróżowiło niebo, kiedy wszystko się skończyło. Nie mam przed nim tajemnic. Nic nie potrafię ukryć. 

 

Przejście w zaroślach

Myślałam, że znam je tak dobrze, jak ono mnie i że siebie nie lubimy za bardzo. Uciekałam pociągami, by na chwile się stad wynieść i wracałam niechętnie. 

 

Tory widok z mostu - Głogówek

I wtedy kogoś tu przywiozłam. Jedziemy razem z bratem autobusem do mojego zadupia. Brat patrzy zdziwiony, jak mój towarzysz nagrywa telefonem widoki za oknem. A za szybą przecież nic tylko pola, i pola, i pola. 
- A bo on z Warszawy. 
Śmiejemy się z bratem. Towarzysz przewraca oczami. No prawie z Warszawy. Z tez niedużego miasta, ale tam mają sklepy po 17 otwarte i w życiu nie widział tyle pól wokoło. 

 

pola koło Głogówka

Pola koło Olszynki - Głogówek

Łąka w Głogówku

Spacerujemy i widzę nowe budynki, które mijałam codziennie. Nową ścieżkę między drzewami. 

Poroiśnięte bluszczem drzewa

Staw w Głogówku z łodzią

Ścieżka w Olszynce - Głogówek

Zarośnięte okolice Osobłogi - Głogówek

Czosnek niedźwiedzi - Głogówek

Most w polach okolice Głogówka

Pola i łaki - okolice Głogówka

Pola i łąki - okolice Głogówka

Wąska ścieżka w lesie - Olszynka Głogówek

Idziemy dalej, niż nogi dają radę. 
-Pamiętam, jak koleżanki mówiły, że do tamy jest daleko. 
-A gdzie ta tama? 
 -Była jakieś 10 km temu. 

 

Tama na Osobłodze - okolice Głogówka

Nie mieliśmy wtedy auta, prawka. Zostaliśmy tu dla kota, odcięci od świata, z motorkiem w d... nogach, czekając na przesiadki i biegając pieszo. Ja bez pracy. On na zdalnej. Tu było taniej. 

 

Drzewo przypominające tyłek

- No i utknęłaś tu na dobre. 
- Chyba tak. Coś mnie tu ciągle zatrzymuje. 
- Dalej nienawidzisz tego miasta? 
- Kiedy jest tu ktoś, kogo kocham... W sumie jest mi dobrze. 

 

Ja R.A.Ciężka na leśniej ścieżce

Kolorowa budka dla ptaków Głogówek
Łąka w Głogówku widać na niej niewyraźnie postać

 Pierwszy tir, drugi tir, trzeci... Dobranoc

Pola po zmroku koło Głogówka

 

Jeśli ktoś z Głogówka to czyta i rozpoznał tu swoje dzieła, niech wie, że podziwiam go całym sercem. 

Przedstawiłam to miasto od strony tej mniej znanej, ale jest tu też wiele turystycznych miejsc z ciekawą historią, które warto odwiedzić. 

Pozdrawiam wszystkich pracowników firm transportowych pomagających w rozwoju naszych okolic.  Głogówek to piękne spokojne miasto.  No i te daniele to najpiękniejsze "mini zoo" które kocham odwiedzać :)

 

Zapraszam na Pracownię Kotołaka i zachęcam do zakupu moich książek. E-booka chętnie wyślę w zamian za opinię w sieci :)


Komentarze

  1. Ależ sympatycznie napisałaś o swoim grajdołku, aż chce się tam zamieszkać, no i z Tobą jako sąsiadką:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty