A gdybyśmy mogli żyć wiecznie?
Cześć Kochani.
Wam też tak szybko ucieka czas? Jeszcze niedawno szykowaliśmy się do świąt, a tu już powoli zdajemy sobie sprawę, że nie zrealizujemy naszych postanowień noworocznych i wszytko po prostu toczy się dalej w codzienności. Co prawda poprzedni rok sporo zmienił w moim życiu, ale na podsumowanie przyjdzie czas później.
Teraz naszły mnie przemyślenia za sprawą pewniej blogerki, która wydała serię książek. Lutana na swoim blogu, który często odwiedzam, zabiera nas swoimi wpisami w głąb naszej duszy. Zachęca do zastanawiania się, czy na tym świecie istnieje coś więcej niż to co namacalne. Kraina Lutany przypomina, jak ważna jest dla naszych zmysłów otaczająca nas natura.
Tak jak blogerka kocham spędzać czas wśród przyrody, kocham też książki czytać i pisać. Wydałyśmy nasze dzieła tym samym sposobem przy pomocy portalu Ridero. Równoległa linia czasu ma potencjał do bycia jeszcze dłuższą serią i mam cichą nadzieję, że tak się stanie. Jednak czy starczy czasu? Nasz ludzki czas jest ograniczony. Czasem by się chciało uciec poza te granice. Zamknijmy teraz oczy i wyobraźmy sobie, że można. Tylko wszytko ma swoją cenę.
Równoległa linia czasu Lutana Lu Borówka
Mogłoby się wydawać, że wampiry są już przereklamowane i niemodne. Sama kiedyś sięgałam po wiele historii z nimi. W tym horrory i romanse, ukazujące te postacie w dawnych czasach, jak i we współczesności. Z wielu tych książek nic nie wyniosłam, były do siebie na tyle podobne, że szybko o nich zapominałam.
Przede wszystkim zabrakło mi w nich klimatu. Tylko w pojedynczych pozycjach autorzy potrafili ukazać wampira jako istotę naprawdę wyjątkową. Wcielenie się w postać, która żyje wieki, ma w sobie nadal coś ludzkiego, ale jednocześnie mrocznego i mistycznego. Nie sądziłam, że tak pięknie uda się to opisać debiutantce, jaką jest blogerka Lutana.
Strange Blood
W powieści poznamy dwie strony. Właściwie to nawet trzy: świat wampirów, łowców i ludzi. W tym ostatnim detektywa, który próbuje rozwiązać zagadkę przechodzącą ludzkie pojęcie. Historia niby przedstawia odwieczną walkę Dobra i Zła, jednocześnie jednak ukazuje, że nic nie jest czarne i białe.
Pięknie opisany świat wampirów ich relacje, hierarchia, podejście do życia, elementy magii, której się poddają. Autorka czerpała wiedzę z różnych źródeł, tworząc niezwykły świat, w który chce się zagłębiać.
Pierwszy tom zachęca do zapoznania z kolejnymi częściami, wiele rzeczy nie zostało rozwiązanych. Na razie dostaliśmy piękny świat przedstawiony, sporo trzymającej w napięciu akcji, trochę romantycznych scen i dużo zaciekawienia tym, co będzie dalej.
Wszystko opisane pięknym językiem. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że jest to debiut, jestem pod wrażeniem. Historia sprawiła, że na nowo pokochałam świat wampirów.
Book of Life and Death
Druga część Równoległej Lini Czasu pozwala nam lepiej poznać świat stworzony przez autorkę. Śledzimy dalej losy głównych postaci z pierwszej części, których życie bardzo się zmieniło. Dochodzi dużo nowych bohaterów. Z jednej strony pozwoliło to lepiej przyjrzeć się światom różnych wampirów, pogromców, czy wysokoenergetycznym. Jednak też tworzyło trochę chaos w książce. Momentami miałam wrażenie, że wątków jest jednak trochę za dużo, musiałam wracać do niektórych fragmentów, by się we wszystkim nie pogubić.
Stworzony świat nadal mnie zachwycał, postacie były ciekawe, przez fabułę przewiało się trochę przemyśleń, przy których warto się było zatrzymać. Jednak sama fabuła tej części podobał mi się mniej niż poprzednia. Czasem wciągała, momentami trochę nużyła. Nie zniechęciła jednak, by poznać ostatni tom tej historii.
Neverending Confusion
Ostatnia część niezwykłej trylogii zabierze nas w podróż zarówno w przestrzeni jak i trochę w czasie. Znana nam wcześniej jako mała dziewczynka mająca kontakty z aniołem — Hana dorasta. Towarzyszymy jej w czasie pobytu w Paryżu, który, choć z pozoru na początku wydaje się lekki i sielankowy, to na zawsze zmieni jej życie. Czy właśnie tu wypełni się jej przeznaczenie?
Autorka po raz kolejny pięknie operuje słowem, opisując nam cudowne miejsca Europy i nie tylko. Biegniemy przez miejsca i czas. Śledzimy losy różnych bohaterów. Ponownie obserwujemy zmieniające się relacje klanów wampirów, wilkołaków i wysokoenergetycznych, a także ludzi, pogromców. Trwa ciągłe walka dobra ze złem, próba odwrócenia przeznaczenia na własne korzyści i odnalezienia właściwej dla siebie drogi.
Jestem jeszcze bardziej zachwycona stworzonym światem i całą historią. Jedyne czego mogę się uczepić, to podobnie jak w drugiej części moim zdaniem jest trochę wszystkiego za dużo. Przede wszystkim za dużo bohaterów, których losy zostały nam opowiedziane. Niektóre motywy chyba tylko przeciągały całość, a nie były niezbędne. Możliwe, że jakiś spis bohaterów całej serii ułatwiałby czasem czytelnikom odnalezienie się w całości.
Za to bohaterowie wysuwający się na pierwszy plan kupili mnie tu całym sobą. Uriel, którego na początku praktycznie wszyscy szukają, ma w sobie bardzo dużo sprzeczności. Jest tajemniczą postacią, w której potrafimy dostrzegać zło i dobro jednocześnie. Relacja między nim i Haną jest zastanawiająca, czasem naiwna, a jednak wciągająca.
Bardzo podobały mi się dialogi, w których co rusz wplatane były różne wartościowe treści i przemyślenia, przy których warto się zatrzymać. Trochę żałuję, że nie pozapisywałam sobie cytatów, ale pewnie będę wracać do tej książki.
Całość jest też bardzo tajemnicza, nie zdradza nam wszystkiego. Daje takie poczucie, że jesteśmy tylko ludźmi i może nie znamy całej prawdy o tym co nas otacza.
Moja opinia jest całkowicie szczera. Przedstawiłam, co mi się podobało we wszystkich częściach, a co podobało mi się mniej. Równie szczerze chciałabym dodać, że całą serię naprawdę warto przeczytać. Piękny język, świetnie dopracowana powieść, która zabiera nas do innego świata. Podsyłam Wam Kochani linki do zakupu:
Nie jest łatwo się wybić początkującym pisarkom, a tu widzę talent u bardzo nieśmiałej i delikatnej osoby, która bez naszej pomocy może nie zostać zauważona. Także zachęcam nie tylko do czytania, ale także publikowania swoich recenzji :).
Filmy
A teraz odejdziemy trochę od książek, ale zostaniemy przy krwiopijczych klimatach. Drakulę sobie zostawię na osobny post. Jeśli jednak mowa o wieczności musi pojawić się miłość.
Tylko kochankowie przeżyją (2013)
Nietuzinkowy film o wampirach z niezwykłym klimatem. Od razu jednak zaznaczę, że nie dla każdego i trzeba mieć na niego odpowiedni nastrój. To nostalgiczna opowieść o świecie kultury i przemijaniu. Tutaj nie ma właściwie konkretnej fabuły, akcja toczy się powoli i praktycznie niewiele się dzieje. Po prostu obserwujemy obraz żyjącej wieki pary wampirów.
On myśli o śmierci, ona kocha życie. Muzyka, sztuka i literatura towarzyszą im od wieków, a wampiry odgrywają w niej ważną rolę. Spokój narusza w pewnym momencie rozbrykana siostra Tildy, dodając trochę energii do filmu, jednak nie zmienia to faktu, że fabuła po prostu sobie płynie. To film, w którym szczególne znaczenie ma po prostu obraz i muzyka.
Vampire Hunter D (1985) i Vampire Hunter D Żądza krwi (2000)
Jeśli chodzi o anime to postanowiłam sięgnąć po klasyczek, którego do tej pory nie miałam okazji obejrzeć. Postać słynnego pół-wampira będącego jednocześnie łowcą to dość stare anime z nieskomplikowaną fabułą polegającą na ratowaniu dziewczyny z łap potężnego wampira, który pragnie ją uczynić swoją żoną. Fabuła prosta, przewidywalna za to mamy mroczny klimat, niesamowicie groteskowe stwory, jest też brutalnie i krwawo a w spódniczki są bardzo krótkie.
Druga część zachowuje podobnie mroczny, krwawy klimat i fabularnie wypada troszkę lepiej. Jednak mamy tu 15 lat odstępu więc bardzo bym się zawiodła gdyby było inaczej. W drugiej części tytułowy wampir również otrzymuje zlecenie (tym razem od zrozpaczonego ojca) uratowania młodej dziewczyny z rąk groźnego wampira. Tym razem sytuacja jednak nieco się komplikuje, a sam D ma konkurencję. Szczególnie kupiło mnie zakończenie, podnosząc końcową ocenę, całość momentami jednak trochę przynudzała i tutaj także największym plusem był jednak klimat.
Na koniec kilka pytań :)
Zapraszam także na nowy post do Pracowni Kotołaka :)






Odpowiem na pyt2: tak, poszłabym na to. Ale bym wkurzyła ZUS ;p ;p ;p
OdpowiedzUsuńŹle przeczytałaś numerki :P ale taką odpowiedź szanuję :D.
UsuńWidać, że ten świat bardzo cię wciągnął. To cenne, że potrafisz docenić debiutantów i szczerze opisać swoje wrażenia, nawet jeśli niektóre fragmenty były dla ciebie trudniejsze w odbiorze. Co do pytania o wieczne życie, to chyba bym się nie zdecydował, bo to właśnie przemijanie nadaje chwilom wartość.
OdpowiedzUsuńSama byłam debiutantką. Mam co prawda już na koncie dwie książki ale wciąż się jak taka debiutantka czuję. Wiem jak ciężko się wybić, żeby choć kilku czytelników sięgnęło po moje książki.
UsuńLutana ma spory talent i myślę, że zasługuje by zostać odkryta :)
Co prawda, tematyka wampirów nie jest dla mnie, ale popieram inicjatywy, kiedy autorka sama decyduje się na druk swoijej książki. Szczególnie, kiedy trudno wpisać się w reguły rynku wydawniczego. Wiem coś o tym, ponieważ sama wydawałam swoje tomiki właśnie w Ridero.
OdpowiedzUsuńCzy chciałabym żyć wiecznie - raczej nie, przyjmuję to co przynosi każdy nowy dzień z elemantami zaskoczenia.
Do książki Lutany mimo wszytko zachęcam. Też myślałam, że wampiry już nie dla mnie ale nie one są w tym cyklu najważniejsze :).
UsuńCieszy mnie Twoje podejście do samowydawania. Muszę zerknąć na Twoje tomiki :). Piękne też podejście do życia. Zaskoczenie jest czymś co nadaje życiu sens.
zacznijmy od książek, tak parę sztuk jedynie...
OdpowiedzUsuńnajpierw klasyka:
Brian Lumley (cykl) "Nekroskop"...
nie wiem, czy czytałaś, ale zapewne słyszałaś...
przejdźmy do rzeczy nowszych:
Nancy A. Collins - "Tuzin czarnych róż"...
uniwersum a la gotycki cyberpunk i tu ciekawostka: aseksualne wampiry, dalekie tą cechą od tych stereotypowych... w sumie niezły, dynamiczny komiks literacki...
no, i my favourite ostatniego czasu:
Alexis Henderson - "Dom pożądania"...
tytuł obiecujący dla fanek/ów erotyków, ale moim zdaniem sporo się zawiodą w tej kwestii... mimo tego klimat naprawdę zajebisty... i co najważniejsze, tu wampiry nie mają żadnych super mocy, jak to przeważnie bywa... czyli raczej krwiopijcy, przeważnie zaś krwiopijczynie, a nie wampirzyce... uniwersum takie, jakie akurat lubię: niewiele bajki, właściwie taki prawie real... jak dobrze wiesz, sam coś takiego dłubię... takie real fantasy, gdzie w sumie bardzo niewiele brakuje, aby to mogło wydarzyć się naprawdę...
...
nie znam książek Lutany, nie słyszałem... no cóż, nie zeszło się, taka karma... ale skoro tak pozytywnie piszesz o tej twórczości...
zaś co do Twoich książek, to znam dwie, czekam teraz na trzecią...
...
aha, jeszcze ci debiutanci samowydawywujący się... no, i prawidłowo... nikogo się nie prosić, aby łaskawie przeczytał /lub posłuchał w przypadku muzy/, a potem ewentualnie wydał... są najbardziej wiarygodni, bo nikt nie ingerował, nie wymuszał zmian, poprawek... aczkolwiek to jest naprawdę trudne, tak zająć się wszystkim, ale tym bardziej godne podziwu i szacunku...
p.jzns :)
Nekroskop czytałam. A o pozostałych nie słyszałam. Obczaję i zobaczę, czy to dla mnie.
UsuńNo cóż, może prosić się nie muszą, żeby ktoś wydał ale ile się muszą naprosić, żeby ktoś dał szansę i kupił. Tak aby się chociaż koszty zwróciły i można było wydać kolejną :p
firma wydawnicza ogarnia bardzo ważną działkę, jaką jest marketing, promocja, a to wymaga mnóstwo pracy... jako samowydająca jesteś zdana na siebie, musisz poznawać wielu różnych pacjentów, którzy powiedzą ciepłe słowo innym znajomym pacjentom... na przykład biorę taką kumpelę i przy piwie. faji, czy przy jakimś tam smufi jej pytam: "czytałaś szeptymę? tak? to super! to teraz zacznij od seksty, zobaczysz, będzie git, tam się wyjaśnia, o chodzi, blablabla, bajera płynie :) "... akurat ja mam szczęście do poznawania różnych porąbanych panienek, więc zawsze coś Ci tam wylansuję... faktem jest, że idzie ciężko, bo od razu taka dziunia szybko zapomina o całej rozmowie, ale frank do szklanka i w końcu zbierze się szklanka :)
UsuńTo ja Ci życzę jak najwięcej takich panienek :D. U mnie niestety reklamowanie własnej książki marnie idzie. Obracanie się w towarzystwie zresztą też. Fobia społeczna nie pomaga w zdobywaniu sławy xD. Ale trzeba liczyć na to, że ta szklanka jakoś się uzbiera :P. Za każde polecenie mojej książki z całego serca dziękuję <3
Usuń*/frank do franka ma być, teraz to zauważyłem dopiero, stare powiedzonko, mające już znaczenie jedynie historyczne, odkąd we Francji obowiązuje euro :)
UsuńDomyślałam się, że o to chodzi, ale już Cię nie poprawiałam :D
UsuńAle wspaniała recenzja książek Lutany. Mam wielką nadzieję, że w końcu w tym roku uda mi się je nabyć i w końcu przeczytam. Szeptyme rzecz jasna też. Fajnie, że twoja recenzja jest rzetelna i szczera i że jednocześnie wspierasz twórczość Lutany. Na pewno polubie wampiry naszej blogowej koleżanki. Pamiętam jak jeszcze zamieszczała fragmenty na blogu i ogromnie mi się podobał jej styl oraz narracja. Jeśli chodzi o filmy to ostatnio w święta oglądnęłam stary film o Draculi z Keanu i Winona Ruder. Bardzo stary i zarazem znakomity.
OdpowiedzUsuńP.S. Jak coś to 8 rozdział już czeka na Ciebie.
Myślę, że powinna Ci się spodobać cała seria <3. Rozdział u Ciebie też nadrobię. Ostatnio zabiegana trochę jestem i zwalniam przy blogowaniu. Ale pisz już następny, bo pewnie będę czekać ;)
UsuńNie jest to motyw, który lubię :)
OdpowiedzUsuńRozumiem i nie wiem czy Cię w takim razie nakłonię ale mimo wszytko zachęcam spróbować :). Piękny styl i wyjątkowa historia.
UsuńO nie, tylko nie wampiry!
OdpowiedzUsuńA wiesz, że przez chwilę też tak pomyślałam. Wampiry mi się przejadły, a jednak książka jest pięknie napisana i całkiem weszłam w ten świat :)
UsuńDziękuję Ci bardzo serdecznie Kochana za piękne recenzje. Bardzo fajnie Ci to wyszło. Wszak my autorki musimy się wspierać! Co do filmów o podobnej tematyce mogę Ci polecić takie trochę mniej znane, ale ciekawe: "Daybreakers: Świt" (2009) i Mądrość krokodyli" (1998). Jeszcze raz wielkie dzięki 🥰❤️
OdpowiedzUsuńNie ma za co. Ja dziękuję za świetną lekturę. Piękny język i klimat. Trochę przytłaczająca ilość postaci i ubolewałam, że e-book bo jednak w tej formie czasem sięgam ale jakoś trudniej mi się czyta. Chyba starej daty jestem w tej kwestii :p. Dzięki za polecajki. Mądrość krokodyli coś mi się kojarzy ale nie pamiętam czy ogladałam dawnej czy tylko miałam obejrzeć. W każdym razie można odświeżyć :)
UsuńZaczynasz od czegoś tak uniwersalnego – uciekającego czasu i postanowień noworocznych – a potem w naturalny sposób przechodzisz do świata fantastyki i wampirów. To sprawia, że całość nie jest jedynie recenzją, ale też osobistym spojrzeniem na własne zainteresowania i doświadczenia.
OdpowiedzUsuńSzczególnie trafne wydaje mi się Twoje spostrzeżenie, że w historii wampirów nie chodzi tylko o akcję, ale o klimat, relacje postaci i subtelne emocje. To, że doceniasz debiut autorki za umiejętność stworzenia wyjątkowego świata i wciągających bohaterów, pokazuje, że potrafisz dostrzec coś więcej niż samą fabułę – doceniasz też warsztat i pomysłowość.
Ciekawie też komentujesz ograniczenia trylogii – zbyt wielu bohaterów, momentami chaos fabularny – ale robisz to w sposób wyważony, bez krytyki dla samej krytyki. To pokazuje, że Twoja opinia jest szczera, przemyślana i merytoryczna.
Całość wpisu ma naturalny rytm i lekkość, mimo że porusza trudniejsze kwestie: przemijanie, długowieczność, moralne dylematy postaci. To sprawia, że czytelnik nie czuje się przytłoczony, a jednocześnie zostaje z refleksją, która może go zainspirować. Podoba mi się też, że na końcu stawiasz pytania – to sprawia, że tekst otwiera dyskusję, a nie zamyka ją.
Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Zawsze staram się zawrzeć w tekście coś więcej niż tylko zwykłą opinię o przeczytanej książce i zawsze liczę na dyskusje w komentarzach. Chcesz odpowiedzieć na pytania z postu? :)
UsuńChętnie odpowiem na pytania z postu 😊2.Na czas brakuje mi chyba najbardziej na zwykłe „nicnierobienie” i spokojne chwile dla siebie – zawsze coś wisi na głowie i trudno się oderwać.
Usuń3.Szansa na wieczne życie brzmi kusząco, ale chyba nie wzięłabym jej bezwarunkowo – wieczne życie mogłoby się okazać samotne albo monotonne, a to bym chciała uniknąć.
4. Z wampirów pamiętam głównie klasykę typu „Dracula” Brama Stokera i filmy „Wywiad z wampirem” – oba wciągające, choć w zupełnie innym klimacie.
5.Po debiutantów chętnie sięgam, czasem odkrywa się prawdziwe perełki, a samodzielnie wydane książki oceniam przede wszystkim po fabule i stylu, a nie po wydawnictwie.
6.Nie miałem okazji czytać jeszcze Twoich książek ani Lutany, ale bardzo chętnie to nadrobię
2. U mnie akurat nicnierobienie to najlepsza forma odpoczynku. Czasem po prostu się potrzebuję odciąć od wszystkiego, nawet dosłownie pogapić w ścianę ;p
Usuń3. Samotne wieczne życie nie brzmi kusząco. Choć możliwe, że to jak nasza wiecznośc miałaby wyglądać zależało by głównie od nas.
4. Wywiad z wampirem i jego dalsze częsci również czytałam i klimat tych ksiażek nieco mi się z powieścią Lutany kojarzył. Polecam :)
5. Dobrze wiedzieć
6. Pomieszałeś cyferki pytań i wspominałeś, że moją drugą książkę czytałeś :)
Zawsze mi brakuje czasu na czytanie. Mam go, ale za mało...
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy tematyka wampirów jest dla mnie. Jak mam sie jednak o tym przekonać, jak nie sięgając po książkę:))) A książek Lutany jeszcze nie znam.
Dobrze, że jesteś. Czekałam
Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych stronek
Jeśli chcesz zacząć przygodę z wampirami to tylko z książkami Lutany :D. Z czasem mam podobnie jak Ty zawsze go za mało. Podobnie na blogowanie. Cieszę się, że czekałaś i że jesteś <3
Usuńbędę to miała na uwadze
UsuńPozdrawiam mroźnym końcem stycznia
Pozdrawiam również, patrzę jak w innych zakątkach mroźnie i cieszę sie, że u mnie nie ma tak źle :)
UsuńMiałem zajrzeć do Ciebie zaraz po tym jak ukazał się post na Facebooku o nowym wpisie, ale wypadło mi ze łba... Czy wampiry są już nie modne? Wiesz, książki napisano już chyba o wszystkim i tak naprawdę trudno wymyślić coś nowatorskiego, ale dla fana nie istnieje coś takiego jak przejedzenie tematem, jeśli np. owe wampiry lubi. Ja bynajmniej nigdy za nimi nie przepadałem 😅
OdpowiedzUsuńPrzez jakiś czas był wielki bum na wampiry i to był czas, kiedy wiele osób też się nimi przejadło. Ja w sumie też, ale tutaj przede wszystkim kupił mnie styl autorki. Jak na debiut naprawdę świetnie napisane.
UsuńAle masz rację, w pełni nowatorskiego nic się nie wymyśli. Warto się starać. Albo nie, inaczej. Znam wiele małych autorów, którzy się starają i coś nowego próbują tworzyć, ale się nie wybijają, bo wydawnictwo patrzy, co jest modne i co się opłaca.
W Polsce pisarzom ogólnie trudno się przebić. Konkurencja spora a Polacy czytający książki w mniejszości 😥
UsuńNo niestety, jak mało osób w ogóle czyta, to tym bardziej kto będzie sięgał po mało znanych autorów :/
UsuńJedynie ci, którzy poszukują czegoś nowego.
UsuńA i ci mają bardzo duży wybór, więc tak naprawdę pozostaje liczyć, że ktoś takiego autora skutecznie poleci.
UsuńDlatego wielu autorów traktuje pisanie jako zajęcie poboczne, bo z jego samego ciężko jest wyżyć. To nie jest łatwy kawałek chleba.
UsuńWyżywić hihi chyba z 5 lat sprzedawałam mój nakład 50 książek xD. Nadal jestem na minusie (: ale ważne, że się podobała tym którzy się odważyli :P
UsuńWitam, ciekawa recenzja. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam :)
UsuńTeż mam trzy tomy Lutany na czytniku. Myślę, że to polska nowa Anne Rice, pozdrawiam, Jarek - Jardian .
OdpowiedzUsuńO właśnie z tą autorką miałam skojarzenia czytając :). A jej serię o wampirach uwielbiam.
UsuńPs. Twoje książki są przede mną :-) .
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło, jeśli przeczytasz :)
UsuńWampiry to jakoś zupełnie nie moja działka, choć rozumiem ich mechanizm działania (po łebkach).
OdpowiedzUsuńMnie to się oni jakoś z psychopatami albo narcystami trochę kojarzą. Wysysają energię innych, czy co oni to robią.
I bardzo dobrze, że każdy ma inne preferencje, uważam, bo inaczej, to byłoby nudno ;)
Powodzenia życzę z książkami :)
Są też wampiry energetyczne i ten wątek róznież jest poruszany w ksiażkach :). A ogółem wampiry w różny sposób sa przedstawiane. W niektórych ksiażkach kompletnie nie przypadają mi do gustu.
UsuńRaczej nie czytam książek o wampirach ale tutaj mogłabym zrobić wyjątek :) Na czytanie wciąż brakuje czasu, więc z reguły wybieram to, co może mi się spodobać.
OdpowiedzUsuńTu myślę, że watyop zrobić wyjątek. Brak czasu to zmora każdego. Jeden motyw który skłania ku wiecznemu życiu to możliwość przeczytania wszystkich fajnych książek :D.
UsuńMoje postanowienia noworoczne - nie były postanowienia noworycznymi, dlatego dalej się upieram przy swojej diecie i uprawianiu sportu. Więcej napiszę ze parę dni na blogu.
OdpowiedzUsuńTak czas leci corazzzz szybciej.
pozdrawiam
Ja też postanowienia "noworoczne" zaczynam sobie nie w nowy rok ale wtedy kiedy faktycznie chcę coś zmienić, za coś się zabrać, wtedy sie udaje. Bo czekanie do stycznia i zaczynanie w dzień kiedy człowiek świeżo po wypoczynku świątecznym lub co gorsza wykończony świętami, jeszcze często na kacu... To nie może się udać xD
UsuńPowodzenia w Twoich postanowieniach :)
2. Na co zwykle brakuje Wam czasu?
OdpowiedzUsuńCzasu mam mnóstwo, ale nie zawsze mam siły i wenę - głównie w sensie psychicznym...
1. Czy gdybyście dostali szansę wiecznego życia, bez starzenia się, poszlibyście na to?
Nie.
3. Jakie znacie książki i filmy o wampirach i które z nich polecacie?
Znam grę Vampyr, ale książkowo to nie moje klimaty :)
6. Czy sięgacie po książki debiutantów, jakie jest Wasze nastawienie do samodzielnie wydanych książek?
Jestem na tak, ale większe doświadczenie mam z samodzielnie wydanymi komiksami. :)
7. Czytaliście książki Lutany? A moje? :)
Nie i nie, chociaż z Twoimi chętnie bym się w sumie zapoznała. :)
2. U mnie często jak jest czas to nie ma siły i weny, jak nie ma czasu to jest wena i siła ale inne rzeczy na głowie.
Usuń1. Krótkie życie wystarczająco wykańcza :D
3. To ja wymienię dużo ksiażek i filmów, dobrych i bardzo złych (według mojego gustu) ale gry w sumie żadnej chyyba
6. <3 i wspaniale
7. Jeśli się zdecydujesz, będę przeszczęśliwa :)
Mi czas bardzo szybko ucieka i brakuje mi czasu na wszystko . Super temat poruszyłaś
OdpowiedzUsuńMi też, ciągle się dziwię że już ta godzina, że już ten dzień, że już kurcze tyle lat minęło ;p
UsuńJa w tym roku 40 będę mieć :( chciałabym cofnąć czas chociaż o 3 lata .
UsuńCzasem każdy by chciał. Chyba każda zmiana cyfry z przodu trochę przeraża, jakby się miało wejść na jakiś zupełnie nowy etap, stać innym człowiekiem. Jak miałam 20 lat, wyobrażałam sobie ludzi po trzydziestce jako tych poważnych. Hah nie oganiają dalej życia, ja też nie i pewnie po czterdziestce, do której też mi szybko zleci, też nie będę :D. Czasu nie zatrzymamy. Wykorzystajmy go jakoś fajnie :)
UsuńWampiry to niebezpieczny temat. Popkultura tak go wyeksploatowała, że trudno zaprezentować (jeszcze) cos ciekawego
OdpowiedzUsuńFakt, dlatego tym bardziej podziwiam Lutanę, że dobrze ten klimat uryzła :D
UsuńNie przepadam za takimi klimatami, ale zgadzam się z tym, że czas leci bardzo szybko, a najbardziej brakuje mi czasu na czytanie 😊
OdpowiedzUsuńNa czytanie zawsze za mało czasu :)
UsuńKsiążki i filmy o wampirach to zupełnie nie moje klimaty, ale znam osoby które lubią taki dreszczyk emocji :)
OdpowiedzUsuńTo koniecznie musisz im polecić książki naszej blogowej koleżanki :)
UsuńMam to samo :/ Czas leci jak szalony... pociesza mnie myśl, że w tym tempie "jutro" już jest wiosna :D Heheh.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 🤗
Angelika
Co prawda za oknem się nie zapowiada, ale zleci szybciutko :)
UsuńOj rzeczywiście czas biegnie niesamowicie szybko. Chociaż ja przez te mrozy, śniegi mam wrażenie że jakby trochę zwolnił i przez to nie mam problemów z brakiem czasu. Jedyne na co mi brakuje czasu to na porządny sen.
OdpowiedzUsuńWieczne życie- nie skorzystałabym z tego.
Nie potrafiłabym patrzeć jak moi bliscy odchodzą z tego świata, a ja nie...
Ja przez te mrozy i śniegi to najchętniej bym cały ten czas przespała. Taka ospała jestem, że też sie z niczym nie wyrabiam, bo ciężko o aktywność. W sumie niech zleci szybko do wiosny.
UsuńW wielu książkach o wampirach czy innych żyjących wiecznie stworzeniach często jest ten motyw poruszany. W pewnym sensie o ile nie mamy również wiecznego towarzysza jesteśmy cały czas samotni, bo każdy jest na chwilę.
Niestety, czas pędzi za szybko! O wiele za szybko!!! Ja uważam, że wspaniale by było, gdyby udało się sporo przedłużyć ludzkie życie. Ale, chociaż tak by się stało wybijmy sobie z głów, że My Polacy mielibyśmy to szczęście z tego skorzystać, gdyż nasza "służba zdrowia" leży!!!!!!! Dlaczego napisałam w cudzysłowie? Ponieważ dla mnie bliżej jej do mafii.
OdpowiedzUsuńCo prawda nie tylko w polsce są problemy ale masz rację. Bez kasy ciężko o dobrą pomoc. A i mając nią trzeba sie naszukać specjalisty i czasem mam wrażenie, że samemu diagnozować x.x.
UsuńNajpierw odpowiedzi:
OdpowiedzUsuń2. Na pisanie bloga;
1. Chyba tak... bardzo lubię swoje obecne życie i jeśli miałoby trwać w takiej właśnie postaci, to jak najbardziej;
3. Jedyne filmy, który obejrzałam w tej tematyce (wszystkie części) i książki, które przeczytałam (wszystkie części), to "Saga Zmierzch"... uwielbiam!
6. Czasem sięgam, ale nie ma reguły. Zazwyczaj nie kieruję się tymi kryteriami.
7. Lutany nie czytałam. A Twoje? Ty wiesz :)
Poza tym czekam na wiosnę i nic poza tym mnie na tę chwilę nie interesuje :)
A tak na serio, to naprawdę tracę już cierpliwość, tym bardziej, że znowu pada świeży śnieg!
Uściski dla Ciebie!!!
2. Niestety u mnie też wpisy coraz rzadziej, nie ze względu na brak chęci, ale brak czasu właśnie.
Usuń1. <3
3. Też czytałam, jako nastolatka uwielbiałam, nie mam pojęcia, jakbym oceniła je jednak teraz. Niektóre rzeczy pewnie by mnie gryzły (jak wampiry ;p).
67. Cieszę się, że skusiłaś się na moją :) A Lutany serdecznie Ci polecam :)
Też chcę wiosny!
Kocham szczere recenzje, a Twoja taka jest. Zaciekawiłam się tą anime, a ja lubię mroczne klimaty. :D Powiem Ci, że czasu mi brakuję, na pasje...bo ja to bym chciała mieć czas na wszystkie swoje hobby. haha No, a że mam ich dużo, to czasu na wszystko znaleźć się nie da. Choć wczoraj do 2 w nocy szydełkowałam, nie zasnęłabym, gdybym nie nauczyła się wzoru. :D
OdpowiedzUsuńCo do wiecznego życia...raczej nie. No, chyba że cała moja mała familia, by chciała, to z nimi zawsze i wszędzie.
No i ten tego, ktoś tu przeczytał dwie części Twej książki i myśli...ona powinna pisać dalej. :)
Łoo podziwiam, ja dawno nie zarwałam na nic nocy. Kiedyś tak miałam, że mnie coś pochłonęło i musiałam skończyć albo szycie, albo ciekawa książka. Teraz jednak sen wygrywa :P.
UsuńBez najbliższych co to za życie :)
Piszę, tylko no brakuje mi czasu na wszystkie moje hobby xD. To jedna rzecz, a druga w kwestii finansowej, jak sprzedam wydrukowany nakład Seksty i Szeptymy to coś jeszcze wydam. Chcę być przynajmniej na 0 xD
Nie znam żadnych książek i filmów o wampirach. Czytam tylko książki powszechnie znanych autorów, na debiutantów nie mam czasu.
OdpowiedzUsuńSzkoda, szkoda :), ale rozumiem, nie jesteśmy wampirami, nie żyjemy wiecznie, a dużo wartościowych książek czeka.
UsuńAż mi przykro, że nie interesują mnie wampiry. Coś tam czytałam, ale raczej zmuszałam się do dokończenia książki usiłując znaleźć sens.
OdpowiedzUsuńMasz fajny język, lekkie pióro to żal, że tematyka mi nie leży. Myślę, że to nie koniec Twojej pisarskiej przygody i jeszcze wszystko przede mną.
Mnie książka wciągnęła, mimo iż wampiry już mi się dawno temu przejadły. Ale ja ogółem lubię różne magiczne klimaty, więc sama ocenisz czy chcesz spróbować. Pod linkami w poście jest też darmowy fragment więc można sie przekonać. To tyczy książek Lutany
UsuńA co do moich. Jeśli podoba Ci się mój styl, to moje nie są o wampirach ;)
Jeszcze nie miałam okazji przeczytać książek Lutany ale bardzo ją lubię i znam jej twórczość bo regularnie czytam jej bloga. To niesamowita osoba pełna magii ❤️ chętnie odpowiem na pytania. Czy zamienione numerki to tak specjalnie? 😉
OdpowiedzUsuń2. Chyba na sprzątanie i trochę na bloga. Odkąd zostałam mamą synek jest dla mnie priorytetem a wszystko inne odeszło w cień. Ale to piękny stan i wcale nie czuję że potrzebuje więcej czasu. Teraz jest idealnie, jestem osobą którą zawsze chciałam być 🥰
1. Nie wiem czy życie bez moich bliskich miałoby sens. Lepiej niech zakończy się w odpowiednim momencie 😉
3. Może być anime? Vampire Knight
6. Bardzo lubię debiuty. Sięgam po nie najczęściej.
7. Jeszcze przyjdzie czas że nadrobię wszystkie zaległości 😁
Nie no dawno w szkole nie byłam i zapomniałam, jak się liczy :P.
Usuń2. Jeśli tak czujesz, to po prostu tym żyj. Bałagan przy dzieciach zawsze jest (bez dzieci często też ;p). Do częstszego blogowania też jeszcze będziesz miała okazję wrócić.
1. Bez bliskich też sobie tego nie wyobrażam.
3. Oglądałam <3
6. <3
7. Czekam i Lutana na pewno też <3
Gdyby moi bliscy i wszystkie zwierzęta mogły żyć zdrowo i szczęśliwie, nie było wojen na świecie, to takie życie dlaczego nie. Z drugiej strony można się i tym zmęczyć.
OdpowiedzUsuńGdyby świat szedł w dobrą stronę, ludzie byliby coraz lepsi, to może faktycznie bym chciała dłużej żyć. A tak to wolę nie dożyć zniszczenia naszej planety, wyginięcia wielu kolejnych gatunków zwierząt, kolejnej okropnej wojny i wszystkiego, z czym mogą się spotkać ludzie przez własną głupotę.
Usuń